Minirondo gotowe

Rozwiązanie z minirondem, mimo obaw wielu kierowców o korkowanie ruchu na AL. Lotników Polskich, wydaje się sprawdzać

Minirondo na skrzyżowaniu ulic Klonowej i Rejkowizny z al. Lotników Polskich jest już gotowe. Wbrew obawom niektórych kierowców, przynajmniej na razie, nowe rondo nie korkuje ruchu. Jego budowa, łącznie z dokończeniem ulicy Rejkowizna, kosztowała ponad milion złotych.


Budowa ronda ruszyła na początku czerwca br., jako odpowiedź na głosy mieszkańców, którzy skarżyli się, że w godzinach komunikacyjnego szczytu ciężko wyjechać z podporządkowanych ulic Klonowej i Rejkowizna w Al. Lotników Polskich. W 2017 roku magistrat zlecił więc opracowanie koncepcji przebudowy skrzyżowania. Projektant zaproponował kilka pomysłów, ale za najbezpieczniejsze uznano budowę niewielkiego ronda.

To rozwiązanie najliczniej poparli też świdniczanie w konsultacjach, jakie w tej sprawie organizował jeszcze w poprzedniej kadencji zarządzany przez koalicję PSL-PO-ŚWS powiat. Wówczas stało się to przedmiotem spięcia między starostwem, a rządzonym przez prawicę miastem, które zarzuciło starostwu, że ogłasza konsultacje, choć najlepsza koncepcja przebudowy skrzyżowania już została wybrana, a przy tym nie chce partycypować w kosztach budowy, mimo iż jest właścicielem al. Lotników Polskich. Inwestycja, która ruszyła w czerwcu tego roku też przebiegała z problemami. Kilka tygodni po jej rozpoczęciu miasto informowało, że prace mogą zostać wstrzymane i to nawet na dwa miesiące.

– Starostwo Powiatowe nie wyraża zgody na przygotowaną na czas budowy organizację ruchu, mimo że wcześniej była na to zgodna poprzedniego zarządu powiatu, którą należało przedłużyć. Opinia policji jest pozytywna, opinia Świdnik Miasto Dla Rowerów również, niestety powiat widzi zagrożenia – irytował się Marcin Dmowski, wiceburmistrz Świdnika.

Starostwo powiatowe odpierało zarzuty tłumacząc, że nieprawdą jest, iż nie wyraziło zgody na organizację ruchu. Wicestarosta Bartłomiej Pejo wyjaśniał, że problem leży po stronie miasta, bo poprzednia decyzja o organizacji ruchu straciła ważność kilka miesięcy wcześniej, a ratusz nie zwrócił się o jej przedłużenie.

– Nowy wniosek wpłynął do nas już po rozpoczęciu prac budowalnych, w pierwszej połowie lipca. Analizujemy ten projekt i mamy do niego pewne uwagi – mówił B. Pejo.

Ostatecznie prace przy rondzie nie zostały wstrzymane na długo. Decyzja w sprawie organizacji ruchu została przez powiat wydana niemal od ręki, a w dokumencie uwzględniono sugestie powiatowych urzędników zakładające, że od strony ul. Klonowej, między przejazdem rowerowym i rodem, zostanie miejsce na jeden pojazd.

Z kolei świdniccy kierowcy skarżyli się, że prace przy rondzie idą jak krew z nosa, a przed przebudowywanym odcinkiem, zwłaszcza od strony Lublina, tworzą się korki. Niektórzy świdniczanie podnosili również, że efekt prac drogowców będzie marny, bo wybrano rozwiązanie, które na pewno nie ułatwi życia kierowcom i będą tu się tworzyć korki. Jednak póki co te obawy wydają się nieco na wyrost, bo ruch na rondzie odbywa się płynnie.

– Nie jest tak źle, jak wróżono. Z opinii, które docierają do mnie wynika, że mieszkańcy są zadowoleni z tego rozwiązania. Chodziło o to, aby nie korkować ruchu i aby łatwiej było włączyć się z podporządkowanych ulic. Rondo jest już oddane do ruchu, aczkolwiek przewidziane tu są jeszcze drobne prace wykończeniowe – mówi Marcin Dmowski.

Przebudowa ronda kosztowała ok. 1,2 mln zł, z czego 85 proc. to środki unijne.

– Sporo osób zarzuca, że na takie małe rondo wydaliśmy ponad 1 mln zł, ale trzeba pamiętać, że w ramach tej inwestycji wybudowano również ulicę Rejkowizna z pełną infrastrukturą – oświetleniem, chodnikami i kanalizacją, i gros kosztów było związane właśnie z tymi pracami. Pojawiają się też zarzuty, że kiedy otworzymy al. Solidarności, to automatycznie ruch na tym skrzyżowaniu się zmniejszy. Przypominam, że inwestujemy w działki przy ul. Klonowej. To będzie punkt centralny tego osiedla, powstaje żłobek, chcemy tu również zlokalizować Miejskie Centrum Spotkań, budowane są tu bloki, więc zakładamy, że ten ruch nadal będzie spory – kończy wiceburmistrz Dmowski. (w)