Minister Błaszczak otworzył komisariat

Minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak otworzył komisariat policji w Fajsławicach. – Mam osobistą satysfakcję, że mogę na Lubelszczyźnie otwierać posterunki. Przełamujemy bariery w dostępie mieszkańców do policji – mówił podczas uroczystości.

W piątek przed południem w Fajsławicach odbyło się uroczyste otwarcie tutejszego posterunku, a także przekazanie kluczy do posterunku w Ulhówku (powiat tomaszowski). W święcie uczestniczyli m.in.: minister spraw wewnętrznych i administracji Mariusz Błaszczak, zastępca komendanta głównego policji nadinsp. Jan Lach, wojewoda lubelski Przemysław Czarnek oraz komendant wojewódzki policji w Lublinie insp. Paweł Dobrodziej. Nie zabrakło Mariusza Kołtuna – komendanta krasnostawskiej policji, Janusza Szpaka – starosty krasnostawskiego, czy wójtów: Fajsławic – Tadeusza Chruściela i Łopiennika Górnego – Jana Kuchty. Zaproszonych powitał komendant Dobrodziej, który podkreślał, że to kolejne na Lubelszczyźnie posterunki, które powstały po sygnałach płynących od władz samorządowych oraz lokalnej społeczności. Następnie minister Błaszczak wręczył symboliczne klucze kierownikom posterunków w Fajsławicach i Ulhówku. Policjanci z tych jednostek otrzymali także nowe radiowozy marki volkswagen T6 oraz skoda yeti. – Mam osobistą satysfakcję, że mogę na Lubelszczyźnie otwierać posterunki. Przełamujemy bariery w dostępie mieszkańców do policji – mówił podczas uroczystości Błaszczak.
Minister przypomniał, że w całej Polsce wprowadzona została Krajowa Mapa Zagrożeń Bezpieczeństwa. – To program ciągłych konsultacji społecznych. Przez internet każdy może wskazać zagrożenia, które odczuwa. Wdrożony został program „Dzielnicowy Bliżej Nas”. Policja musi być blisko ludzi i dla ludzi. Tam, gdzie toczy się codzienne życie, wzmacniana jest rola dzielnicowych – relacjonuje Renata Laszczka-Rusek, rzecznik komendy wojewódzkiej policji w Lublinie. Podczas uroczystości głos zabrali także wojewoda Czarnek, który podkreślał, że województwo lubelskie jest jednym z najbezpieczniejszych w Polsce. – To, że jest bezpiecznie, nie oznacza jednak, że nie należy tego bezpieczeństwa wzmacniać – mówił. – Nie chodzi o to, aby policjant gonił złodzieja, ale żeby nie było złodzieja, bo jest policjant.

Komendant Lach stwierdził z kolei, że przywracanie posterunków to przywracanie poczucia bezpieczeństwa. – Polska Policja jest dla mieszkańców, chce być jak najbliżej lokalnej społeczności – zauważył. Lach wspomniał też o programie modernizacji policji, dzięki któremu będzie ona mogła kupować nowy, specjalistyczny sprzęt, wzmacniać zaplecze dydaktyczne, budować i remontować nowe obiekty.
Posterunki policji w Fajsławicach i Ulhówku zostały odtworzone dzięki wsparciu samorządów, które przekazały znaczne środki na kompleksowy remont pomieszczeń i dostosowanie ich dla potrzeb policji. – Słowa podziękowania należą się wójtom gmin Fajsławice i Ulhówek – podkreśla Laszczka-Rusek.
Komisariat policji w Fajsławicach powstał w miejsce zamkniętego w styczniu 2013 r. posterunku usytuowanego na terenie sąsiedniej gminy Łopiennik Górny. Teraz policjanci mają swoją siedzibę w budynku urzędu gminy Fajsławice. Pełni w nim służbę sześciu funkcjonariuszy, którzy mają do swojej dyspozycji pomieszczenia o łącznej powierzchni 63 m kw. (kg)

Uwijali się, jak w ukropie, by przywitać ministra

Tuż przed uroczystością otwarcia posterunku w Fajsławicach dostaliśmy maila od mieszkanki tej gminy. Z jej relacji wynika, że władze Fajsławic bardzo poważnie potraktowały przyjazd ministra Mariusza Błaszczaka. „To, co tu się dzieje, trochę przypomina czasy PRL, a mianowicie od wtorku w centrum gminy trwają wielkie porządki, grabienie, mycie kostki, malowanie masztów itp. Mało brakuje, a trawę na zielono by malowali. Pracownicy uwijają się jak mrówki. To, co robiliby miesiąc, zrobili w trzy dni, bo na otwarcie posterunku ma przyjechać sam minister spraw zewnętrznych i administracji M. Błaszczak. Z tego powodu parking wokół gminy zamknięto jeszcze w środę wieczorem i strażacy z OSP przez całą noc z środy na czwartek pilnowali, żeby nikt przypadkiem nie zaparkował. Czy to nie przesada? Kto za to zapłaci? Zachciało im się imprezy z pompą, ale po co?” – skomentowała.