Mniej boreliozy

Według raportu o stanie bezpieczeństwa sanitarnego miasta alarmująco rosła w ostatnich latach liczba zachorowań na boreliozę. Stanowiły one większość ognisk chorób zakaźnych odnotowanych w 2018 r. w powiecie chełmskim.

Ze statystyk chełmskiego sanepidu wynika, że liczba zachorowań na boreliozę w tym roku nie rośnie, a nawet trochę spadła. W Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie odnotowano ich 105 (dane na 19 sierpnia br.), podczas gdy w analogicznym czasie w 2018 r. zachorowań na boreliozę było 126. Zdaniem pracowników chełmskiego sanepidu to optymistyczna informacja.

– To dobry prognostyk i mamy nadzieję, że sytuacja ustabilizuje się pod tym względem – mówi Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Jeśli porównujemy analogiczny czas w roku poprzednim to liczba zachorowań na boreliozę jest mniejsza, ale rok jeszcze się nie zakończył. Od wielu lat rozpoznawana jest przewlekła postać tej choroby u mieszkańców naszego regionu.

W sanepidzie ostrzegają, że borelioza to podstępna choroba. Może rozwijać się latami, nie dając wyraźnych objawów albo takie, na które pacjent nawet nie zwraca uwagi. Choroba może dać o sobie znać nawet po kilkudziesięciu latach od ugryzienia przez kleszcza. Szacuje się, że ok. 20-30 proc. kleszczy jest zakażonych boreliozą. (mo)