Mniej pieniędzy na sport, ale więcej dla klubów

Chełm przeznaczy w przyszłym roku o pół miliona złotych mniej na miejski sport. Ale paradoksalnie kluby będą miały do podziału więcej. Jak to możliwe?

Jest już projekt budżetu miasta Chełm na 2023 rok. Jak co roku zaplanowano w nim pieniądze na upowszechnianie kultury fizycznej, o którą występują działające w mieście klubu sportowe. Podział pieniędzy zawsze budził dużo emocji i komentarzy, bo gros pieniędzy trafiało do kilku klubów a i tak każdy chciałby więcej, niż było do rozdania w puli.

Na 2022 rok miasto przeznaczyło na sport milion złotych. Ale w przyszłym roku ta kwota zmniejszy się o połowę. Czy to oznacza, że kluby będą poszkodowane? Wręcz przeciwnie. Bo o pieniądze nie będą już się ubiegać Chełmianka i Arka – dwa kluby, które dostawały do tej pory najwyższe dotacje. Chełmianka otrzymała ostatnio 300 tys. zł a Arka 295 tys. zł. Łatwo wyliczyć, że bez nich do podziału na pozostałe kluby powinno zostać około 400 tys. zł. Tymczasem ma być o 100 tys. zł więcej.

Oba kluby weszły w skład nowej spółki miejskiej Chełmski Klub Sportowy. – A miejskie spółki nie są przewidziane w podziale tych środków i nie będziemy o nie występowali – informuje Artur Juszczak, prezes ChKS sp. z o.o.

O dofinansowanie z budżetu miasta mogą występować kluby działające non-profit. Miejska spółka sportowa, która jako spółka prawa handlowego z zasady działa w celu osiągania zysku, tego kryterium nie spełnia. Ale na kolejnej sesji radni mają głosować nad jej reorganizacją. Chodzi o przekształcenie jej w spółkę prowadzącą działalność pożytku publicznego, której zysk przeznaczany jest na działalność spółki i nie jest dzielony między wspólników. Zmiana konieczna jest do ubiegania się o dotację, ale miasto i władze spółki robią to z myślą o fundacjach ogólnopolskich, np. PGE czy Orlenu. (bf)