Mocni tylko na sesji

Radni Rady Powiatu we Włodawie już od wielu lat migają się od noszenia własnego sztandaru. W efekcie do pocztu sztandarowego wystawiani są np. stażyści. Nie inaczej było też podczas ostatnich obchodów uroczystości 3-majowych. Wstyd!

Według nieoficjalnych informacji wielokrotnie przed uroczystościami typu 11 Listopada czy 3 Maja urzędnicy telefonowali do wszystkich radnych powiatu w sprawie ich akcesu do pocztu sztandarowego.

Nikt się jednak nie zgłosił. Podobno wymówki bywają ciekawe, najczęściej jednak padało stwierdzenie: Nie, bo nie. Czasem wymawiano się chorobą lub uczestnictwem w gminnych obchodach. Wygląda więc, że w powiecie włodawskim uczestnictwo w poczcie sztandarowym na pewno nie jest obowiązkiem i zaszczytem, lecz karą.

Na początku poprzedniej kadencji próbowano powołać ze składu rady powiatu stałą reprezentację do m.in. uczestnictwa w poczcie sztandarowym. Nie udało się tego zrobić i w efekcie w poprzedniej kadencji niemal zawsze był problem ze skompletowaniem trzyosobowego składu. W tej kadencji radni jeszcze bardziej zdecydowanie unikają tego zaszczytu. Wstydzą się własnego sztandaru?

W skład Rady Powiatu we Włodawie wchodzi 7 radnych z komitetu PiS, 5 z PSL oraz 3 z komitetu Łączy Nas Samorząd. „Szeregowy” radny powiatu włodawskiego bierze co miesiąc dietę w wysokości ok. tysiąca zł. (gd)