Na własnych kołach – test zimowy

Całoroczne opony bieżnikowane to obecnie najbardziej atrakcyjna alternatywa dla ogumienia typowo zimowego i letniego. Przez dwa ostatnie tygodnie sprawdzałem, jak się sprawuje opona marki Targum model Seasoner M+S w rozmiarze 185/65R15. Poligonem doświadczalnym była codzienna droga do pracy – w obie strony 50 kilometrów. Nie wiem, jak ta guma poradziłaby sobie w lecie, ale na śniegu wcale nie odstaje od normalnych zimówek.

W naszym klimacie opony wielosezonowe, a do tego jeszcze tzw. nalewki, wzbudzały pewne obawy podczas zakupu. Powodów było kilka i chyba wszystkie one powstały w latach dawno już minionych, gdy technologia ich regeneracji wymagała udoskonalenia. Dzisiaj ich jakość nie ustępuje oponom nowym.

Nowoczesne linie produkcyjne, rygorystyczna kontrola oraz coraz to nowsze i lepsze materiały użyte do bieżnikowania zapewniają, że finalny produkt, który zjeżdża z taśmy renomowanego producenta ma właściwości jezdne podobne do swojego pierwowzoru – najczęściej drogiej opony renomowanej marki.

Chyba największym i jednym z najbardziej polecanych przez kierowców producentem tego typu opon jest firma Targum. Przez ponad dwa tygodnie miałem okazję testować, jak model Seasoner sprawdza się w bardzo zmiennej zimowej aurze i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony.

Mimo że jest to opona całoroczna, na śniegu i błocie pośniegowym wcale nie ustępuje pola dobrej zimówce. Bardzo dobrze trzyma się nawierzchni i nie ma tendencji do aquaplaningu. Jedynym mankamentem, jaki zauważyłem, jest to, że opona od Targuma jest delikatnie głośniejsza przy mniejszych prędkościach.

Oczywiście dwa zimowe tygodnie to tylko połowa zaplanowanego testu, ale już niedługo przyjdzie czas, by sprawdzić jak Seasoner spisze się przy letniej aurze. Pewne jest to, iż nie odbiega od normalnej zimówki, a jest przy tym znacznie tańszy. Lech Budzyński, właściciel firmy „Baza” w Chełmie, który ma w swojej ofercie m.in. ten właśnie model, przyznaje, że zainteresowanie modelami całorocznymi jest coraz większe.

– W naszych warunkach klimatycznych to najlepszy wybór, szczególnie do miasta i w jego okolicach – mówi. – Opona bieżnikowana wielosezonowa ma kilka istotnych zalet: jest o wiele tańsza od zwykłej, także podczas eksploatacji. Ma też do niej bardzo podobną wytrzymałość. Poza tym oszczędza nasz czas i nerwy, bo na styku sezonu letniego i zimowego nie musimy stać w kolejkach do warsztatów wymiany opon, no i zawsze jesteśmy przygotowani na śnieg i mróz – dodaje Budzyński.

Opony tego typu doskonale sprawdzą się w samochodach używanych w mieście, gdzie warunki w zimie zmieniają się czasami jak w kalejdoskopie i bardzo trudno jest wyczuć moment, kiedy założyć właściwe ogumienie. Na koniec jeszcze jedna ważna rzecz. Świeżo wyprodukowane opony bieżnikowane zachowują się na drodze o wiele lepiej niż nowe, nawet renomowanego producenta, zużyte w 50 procentach lub po 5-letnim okresie eksploatacji.