Iga Miciuła, nowa zastępczyni burmistrza Izbicy, swoje odejście ze Starostwa Powiatowego w Krasnymstawie tłumaczyła przede wszystkim nie najlepszymi relacjami ze swoim przełożonym z wydziału Krzysztofem Zielińskim. Ten poczuł się dotknięty tym argumentem.
Dwa tygodnie temu w tekście „Żona burmistrza – zastępcą burmistrza?” napisaliśmy, że według naszych nieoficjalnych informacji Iga Miciuła, wówczas zatrudniona jako inspektor w Wydziale Komunikacji, Transportu i Dróg Publicznych Starostwa Powiatowego w Krasnymstawie ma zostać Zastępcą Burmistrza Miasta i Gminy Izbica Jerzego Lewczuka. Iga Miciuła, prywatnie żona burmistrza Krasnegostawu Daniela Miciuły, przyznała, że zmienia prace (choć wówczas jeszcze nie potwierdzała, że zostanie wiceburmistrzem Izbicy), bo jej dalsza praca w krasnostawskim starostwie nie była możliwa „ze względu na osobę naczelnika wydziału Krzysztofa Zielińskiego”.
Przypomnieliśmy wówczas, że Zieliński na początku kadencji w mediach społecznościowych mocno krytykował nowego burmistrza Krasnegostawu, Daniela Miciułę, wytykając mu m.in, że w sytuacji, kiedy miasto ma poważne problemy finansowe organizuje on Strefę Kibica, czy angażuje miejskie środki w wyścig kolarski Tour de Pologne Kobiet. Nasze nieoficjalne informacje o awansie I. Miciuły na stanowisko wiceburmistrza Izbicy potwierdziły się już 5 listopada.
Krzysztof Zieliński, wskazany przez Igę Miciułę, jako główny powód jej odejścia z pracy, uważa, że jest dla niego krzywdzące i nie ma podstawy w faktach.
– Ja żadnego konfliktu z panią Igą Miciułą nie mam i nie miałem. Może problem tkwi w tym, że pani Iga miała wyższe aspiracje niźli stanowisko, które piastowała w starostwie. Jako jej bezpośredni przełożony traktowałem ją, jak wszystkich innych pracowników wydziału – twierdzi Krzysztof Zieliński.
Były radny powiatu krasnostawskiego dodaje, że Iga Miciuła miała nawet propozycję awansu zawodowego. Twierdzi, że osobiście napisał wniosek o rozszerzenie jej uprawnień, co wiązało się z gratyfikacją finansową, ale Miciuła, choć podwyżkę przyjęła, awansu miała odmówić.
– Jeśli chodzi o zatrudnienie pani Miciuły w Starostwie Powiatowym pragnę poinformować, że jako naczelnik wydziału nigdy nie posiadałem i nie posiadam uprawnień pracodawcy. Wobec powyższego nie może być prawdą, że pani Miciuła nie mogła pracować przeze mnie w Starostwie Powiatowym w Krasnymstawie. Jako naczelnik odpowiadam tylko za jeden wydział, a nie za całe starostwo – dodaje Zieliński. (kg)






























