Najmajętniejsi z kredytami

Radni gminy Hańsk są z reguły osobami oszczędnymi i stroniącymi od kredytów. Wielu woli inwestować w sprzęt rolniczy a nie np. kupować samochody. Nie szaleją też z domami czy mieszkaniami – większość swoje cztery kąty wycenia na 100 tys. zł.

Zacznijmy od oszczędności. Najwięcej odłożyła Ewa Dywańska, która na koncie ma 221 tys. koron szwedzkich (ok. 100 tys. zł) i kilka tysięcy złotych. Niewiele mniej, bo 90 tysięcy ma w banku Jarosław Mazurek. Stefan Filipczak do dyspozycji ma kwotę ok. 69 tysięcy, a po 45 tysięcy zgromadzili Andrzej Ładak i Antoni Puacz.

Ten ostatni jest bezsprzecznie właścicielem największego (300 mkw) i najdroższego (0,5 mln zł) domu. Do niego należy też rekord wartości gospodarstwa – swoje ok. 40 hektarów wycenił na niebagatelną kwotę 3,6 mln zł. Gospodarstwo dało mu 98 tys. zł dochodu. Na jego tle 36-hektarowe gospodarstwo należące do Andrzeja Ładaka wygląda bardzo blado, bo właściciel wycenił je zaledwie na 190 tys. zł. Za to o wiele więcej jest wart jego sprzęt rolniczy, w tym ciągnik John Deer za ponad 162 tysiące zł. Na podium pod względem wielkości gospodarstwa znalazł się także Antoni Żakowski, który dysponuje ziemią o powierzchni 33 ha. Jej wartość oszacował na 300 tys. zł.

Wartościowych samochodów radni z Hańska raczej nie mają. Najmłodszym rocznikowo autem (Renault Megane z 2013 r.) jeździ Mieczysław Brodawka. Kilkoro radnych nie pracuje już zawodowo i pobiera emerytury. Najwyższą cieszy się Stefan Filipczak (58 tys. zł). Najlepiej płatną pracę ma natomiast Mieczysław Brodawka, którego konto zasiliło ok. 100 tys. zł. Tylko troje samorządowców musi spłacać kredyty. Są to: Andrzej Ładak, Antoni Puacz oraz Antoni Żakowski. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here