Brzmi jak plotka, ale to, niestety, prawda. Od kilku tygodni sprzedawcy w marketach spożywczych na krasnostawskim Zawieprzu muszą mieć się na baczności, bo po sklepach krążą dwaj 12-latkowie, kradnąc słodycze, przekąski i napoje. I na razie uchodzi to złodziejaszkom płazem.
Dwójka nieletnich złodziejaszków, uczniów pobliskiej szkoły podstawowej, już nie raz została przyłapana. Żaden z handlowców nie zdecydował się jednak, jak na razie, zgłosić sprawy na policję.
– Kradną drobne rzeczy, jak chipsy, batony, gumy do żucia. Wartość niewielka i nikt tego dotąd nie zgłaszał, bo to jeszcze dzieci, ale oni najwyraźniej czują się przez to bezkarni, bo słyszymy o kolejnych przypadkach kradzieży – mówi nam jedna z ekspedientek w sklepie na Zawieprzu. – W okolicy w sklepach mamy już wszyscy na nich oko. Jeden to blondynek, drugi, wyższy, to brunet. Przestrzegamy jednak, by na baczności mieli się sprzedawcy w całym Krasnymstawie.
Jak zapowiada nasza rozmówczyni, jeśli teraz przyłapie chłopaków na kradzieży, już im nie daruje. – Wiem, że jeden z sąsiadów też zamierza tak zrobić, bo dłużej nie powinno się tego tolerować, bo chłopcy całkiem się zdeprawują – zauważa kobieta.
Jeśli sprawa faktycznie trafi na policję, nastolatkami zajmie się Sąd Rodzinny. (kg)






























