Nauka w cieniu wirusa – strach przed epidemią w szkołach

Wydzielanie izolatek, gromadzenie zapasów masek i przyłbic, rozstawianie płynów dezynfekcyjnych. Gorączkowe przygotowania w szkołach trwają. Dziś rozpocznie się rok szkolny i wielki eksperyment. Czy wdrożenie licznych, często abstrakcyjnych wytycznych zda egzamin, gdy w jednej szkole spotka się kilkaset osób? Dyrektor chełmskiego sanepidu mówi wprost – że ryzyka zakażeń koronawirusem w stu procentach wyeliminować się nie da i apeluje do rodziców oraz nauczycieli o odpowiedzialność.

Ostatnie tygodnie przed rozpoczęciem roku szkolnego minęły w chełmskich szkołach na gorączkowym wprowadzaniu szeregu wytycznych sanepidu, ministra zdrowia i ministra edukacji narodowej. Ciężar odpowiedzialności spadł na dyrektorów, bo to oni mieli tak zorganizować pracę w szkole, aby – w miarę możliwości – umożliwić zachowanie dystansu pomiędzy uczniami, nauczycielami, przestrzeganie zasad higieny, ograniczyć gromadzenie się młodzieży.

Wprowadzenie w życie niektórych wytycznych graniczy z cudem. Można wietrzyć i dezynfekować sale, przypilnować, aby uczeń wyszedł na przerwę w maseczce albo zdezynfekował ręce, ale trudniej skłonić go, aby zachował dystans i nie rozmawiał z kolegą twarzą w twarz. Każda szkoła ma inne warunki lokalowe, różną liczbę uczniów i każda musiała wdrożyć własne rozwiązania, aby maksymalnie ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Gdy dojdzie do zakażenia to dyrektor szkoły po zasięgnięciu opinii sanepidu ma decydować o ewentualnym zamknięciu placówki i przejściu na nauczanie zdalne. W ubiegłym tygodniu, trwały ostatnie narady dyrektorów szkół z przedstawicielami chełmskiego ratusza, kuratorium oświaty, sanepidu.

– Podczas tych spotkań rozmawiano o przygotowaniu szkół na rozpoczęcie roku szkolnego i uważam, że dyrektorzy zrobili, co mogli, aby zminimalizować ryzyko zakażeń, ale wyeliminować go w stu procentach się nie da – mówi Elżbieta Kuryk, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Chełmie. – Szkołom przyjdzie funkcjonować w niezwykle trudnych warunkach. Najważniejsze, aby uczniowie nie grupowali się i mieli ze sobą jak najmniejszą styczność, unikali kontaktu twarzą w twarz. Wiem, że u dzieci trudno będzie to wyegzekwować. Dlatego apeluję do rodziców, aby rozmawiali z nimi na ten temat, uczyli ich, jak ważne jest zachowanie dystansu.

Niech ta rozmowa będzie spokojna, bez wprowadzania paniki. Rodzice muszą wykazać się ogromną odpowiedzialnością. Apeluję, aby nie puszczali do szkół dzieci z objawami infekcji i sami często mierzyli im temperaturę. Szkoły nie będą w stanie wszystkim jej zmierzyć, zresztą nie mają takiego obowiązku. My ze swojej strony będziemy kontrolować placówki i sprawdzać, na ile przestrzegane są zalecenia. W razie zagrożenia będziemy odpowiednio reagować na konkretną sytuację i wprowadzać nauczanie hybrydowe.

Arkadiusz Kwieciński, dyrektor chełmskiej delegatury Kuratorium Oświaty w Lublinie, mówi, że konieczna jest współpraca dyrektora szkoły i nauczycieli z rodzicami.

– Rodzice powinni przestrzegać regulaminów szkolnych, informować szkołę, jeśli domownicy są objęci kwarantanną, sprawdzać na bieżąco informacje od dyrektora szkoły i nauczycieli, sprawdzać, czy dziecko nie ma zbędnych rzeczy w plecaku (przyp. red. – zgodnie z wytycznymi uczeń nie powinien zabierać ze sobą do szkoły niepotrzebnych przedmiotów) – mówi dyrektor Kwieciński.

– Rodzic powinien także przypomnieć dziecku o potrzebie zachowania dystansu społecznego, na przykład zrezygnowaniu z podawania ręki na powitanie, unikaniu kontaktu z większą grupą uczniów, częstym myciu rąk, ich dezynfekcji po wejściu do szkoły, nie dotykaniu oczu, ust i nosa, zasadach bezpieczeństwa podczas spożywania posiłku oraz o tym, że jeśli uczeń czuje się źle powinien poinformować o tym swojego nauczyciela.

Trzeba się z tym zmierzyć

Magdalena Nowakowska, zastępca dyrektora Szkoły Podstawowej nr 1 z Oddziałami Integracyjnymi w Chełmie, długo wylicza nowe rozwiązania wprowadzane w „Jedynce”. Podobne będą obowiązywać też w innych szkołach. Zajęcia w SP nr 1 będą się rozpoczynać od 7.30, a nie jak dotychczas od 8.00, bo obsługa musi mieć więcej czasu na dezynfekcję sal. Czas przychodzenia dzieci do szkoły będzie zróżnicowany, aby nie grupowały się jednocześnie w szatniach. Będą też wchodzić do szkoły różnymi wejściami. Inaczej niż dotychczas rozplanowane są przerwy dla dzieci, podczas których wietrzone będą sale. Każda klasa będzie miała przydzieloną salę lekcyjną.

Chodzi o ograniczenie przemieszczania się uczniów po szkole do minimum, czyli np. niezbędnego przejścia do pracowni informatycznej, czy na salę gimnastyczną. Dopóki pogoda pozwoli, w miarę możliwości, zajęcia wychowania fizycznego mają odbywać się na dworze (szkoła ma boisko, plac zabaw, zewnętrzną siłownię). Z okazji rozpoczęcia roku szkolnego zaplanowano kilka spotkań z podziałem na grupy wiekowe. W szkole pozbyli się kwiatów i innych przedmiotów, na których może zbierać się kurz i bakterie.

Panie z obsługi będą miały ręce pełne roboty, bo do nich będzie należało już nie tylko sprzątanie, ale częsta dezynfekcja stolików, krzeseł, poręczy. Najliczniejsze klasy będą miały przydzielone największe sale. W każdej z sal będą płyny do dezynfekcji, a dzieci będą musiały stosować się do nowego regulaminu i często myć ręce. Gotowy jest też zapas maseczek ochronnych i przyłbic.

– Tych zmian organizacyjnych jest wiele, a i tak będziemy je jeszcze dostosowywać w zależności do rozwoju sytuacji – mówi wicedyrektor Nowakowska. – Zaraz po rozpoczęciu roku szkolnego planujemy „pogadanki” z dziećmi na temat nowej sytuacji i konieczności zachowania przez nich zasad higieny. Oczywiście, że jest niepewność, ale chcemy wrócić do nauczania stacjonarnego. Dlatego wdrażamy i dopracowujemy wszelkie procedury, aby maksymalnie zwiększyć bezpieczeństwo naszych uczniów i nauczycieli.

Andrzej Kosiniec, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 11 w Chełmie, też przyznaje, że obaw jest wiele, bo podstawówka liczy ponad 700 uczniów.

– Opracowaliśmy wewnętrzny regulamin i rodzice powinni się z nim zapoznać – mówi dyrektor Kosiniec. – Opiera się on na odgórnych wytycznych. W naszej szkole uczy się ponad siedmiuset uczniów i obawiamy się głównie ich spotkań na korytarzach, w częściach wspólnych szkoły. Planujemy w miarę możliwości ograniczać wyjścia dzieci na przerwy. Zarówno podczas przerw, jak i w trakcie ewentualnych ogólnoszkolnych spotkań trzeba będzie nosić maseczkę.

Rozpoczęcie roku szkolnego odbędzie się w kilku turach i jeśli pogoda pozwoli na dworze. Szybko zaplanowaliśmy też zebrania z rodzicami, aby poinformować ich o nowych rozwiązaniach w związku z epidemią, wysłuchać ich postulatów. Jesteśmy w stałych kontakcie z sanepidem. Jeśli wyniknie jakiś problem, będziemy szybko reagować.

Barbara Anchimowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 w Chełmie, nie obawia się o płyny dezynfekujące czy maseczki, bo zapasy tych środków ochronnych już w szkole są. Największy niepokój budzą w niej warunki lokalowe i fakt, że – tak jak w większości szkół – niektóre klasy liczą powyżej 25 uczniów.

– Małym szkołom nie jest łatwo dostosować się do wszystkich wytycznych i wiele z nich musi się liczyć z wprowadzeniem kształcenia w systemie zmianowym – mówi dyrektor Anchimowicz. – Tak, czy inaczej trzeba się z tą sytuacją zmierzyć.

Inaczej niż w podstawówkach jest w szkołach średnich. Klasy są tam profilowane, a to wymusza częstsze przemieszczanie się uczniów do różnych pracowni. Tu nie sprawdzi się przydzielenie jednej sali danej klasie. Zwraca na to uwagę Edyta Chudoba, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomicznych i Mundurowych w Chełmie. Mówi też, że w przypadku „Ekonomów” dwuzmianowość to żadna nowość, bo jest w tej szkole od wielu lat. Zapytana o największą obawę przed 1 września, dyrektor Chudoba też przypomina, o tym, jak liczne są „Ekonomy”.

– Każdego dnia spotyka się tu około dziewięciuset osób, więc zdajemy sobie sprawę z zagrożenia, ale będziemy na bieżąco monitorować sytuację i reagować w zależności od okoliczności – mówi dyrektor Chudoba. – Zgodnie z zaleceniami mamy przygotowany pokój-izolatkę na wypadek, gdyby ktoś poczuł się gorzej. O każdej takiej sytuacji będziemy zawiadamiać rodziców i opiekunów ucznia. Mamy przygotowanych dziewięćset masek i każdy uczeń oraz nauczyciel dostanie je na początku roku szkolnego. Dysponujemy też przyłbicami, które sami produkowaliśmy w wakacje.

W powiecie te same obawy

Szkoły prowadzone przez chełmskie starostwo są mniej liczne od miejskich, ale to nie znaczy, że obawy są tam mniejsze. Jerzy Kwiatkowski, wicestarosta chełmski, mówi, że przez ostatnie tygodnie w placówkach oświatowych i wychowawczych powiatu wdrażano wszelkie niezbędne wytyczne.

– Zrobiliśmy, co mogliśmy, aby zapewnić bezpieczeństwo uczniom i podopiecznym – mówi wicestarosta Kwiatkowski. – Placówki są wyposażone w maski i inne niezbędne środki ochronne. Na stołówkach, w internatach wprowadzono wszystkie zalecenia wymagane w tego typu miejscach. Myślę, że jesteśmy przygotowani do rozpoczęcia roku szkolnego i mam nadzieję, że tak jak do tej pory uda nam się uchronić przed zakażeniami.

Zespół Szkół w Siedliszczu ma ponad setkę uczniów. To niewiele w porównaniu z chełmskimi szkołami. Ale niektóre klasy też liczą tu powyżej 25 uczniów i z tego wynikają największe obawy Wiesława Prażnowskiego, dyrektora ZS w Siedliszczu.

– Niestety, nie byliśmy w stanie podzielić klas na grupy, bo nie mieliśmy na to środków – mówi dyrektor Prażnowski. – Staraliśmy się rozstawić stoliki tak, aby uczniowie siedzieli w nich pojedynczo, ale nie wszędzie było to możliwe. Opracowaliśmy regulaminy wewnętrzne, mamy zapas środków ochronnych i będziemy w wymaganym reżimie prowadzić zajęcia. Duże zmiany trzeba było wprowadzać w internacie. Śniadanie nie będzie wydawane w stołówce, tylko przynoszone do internatu. Obiady wydawane będą w turach. Świetlica nie będzie już miejscem wspólnym do nauki.

Kazimiera Ciupa, dyrektor Zespołu Szkół w Dubience, również zapewnia, że w placówce wprowadzono niezbędne wytyczne. Tu również wiele przygotowań poświęcono na przygotowania internatu na powrót uczniów. Wcześniej był on wyznaczony jako miejsce zbiorowej kwarantanny. (mo)

Najważniejsze wytyczne MEN, MZ i GIS dla szkół: do szkoły może uczęszczać uczeń bez objawów chorobowych sugerujących infekcję dróg oddechowych, którego domownicy nie przebywają na kwarantannie lub w izolacji domowej; opiekunowie odprowadzający dzieci mogą wchodzić do przestrzeni wspólnej szkoły, zachowując zasady: 1 opiekun z dzieckiem/dziećmi, dystans od innych minimum 1,5 m, opiekun powinien mieć zasłonięte usta i nos; jeżeli pracownik szkoły zaobserwuje u ucznia objawy mogące wskazywać na infekcję dróg oddechowych należy odizolować ucznia w odrębnym pomieszczeniu lub wyznaczonym miejscu, zapewniając min. 2 m odległości od innych osób i niezwłocznie powiadomić rodziców/opiekunów o konieczności odebrania ucznia ze szkoły; w miarę możliwości rekomenduje się taką organizację pracy i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły, szczególnie w miejscach wspólnych i ograniczy gromadzenie się uczniów na terenie szkoły (np. różne godziny przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły, różne godziny przerw lub zajęć na boisku) oraz unikanie częstej zmiany pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia; obowiązuje: częste mycie rąk – bezzwłocznie po przyjściu do szkoły, ochrona podczas kichania i kaszlu oraz unikanie dotykania oczu, nosa i ust; uczeń posiada własne przybory i podręczniki, uczniowie nie powinni wymieniać się przyborami szkolnymi między sobą; zaleca się korzystanie przez uczniów z boiska szkolnego oraz pobyt na świeżym powietrzu na terenie szkoły, w tym w czasie przerw; podczas realizacji zajęć, jeżeli na terenie szkoły uczniowie i pracownicy używają masek lub rękawic jednorazowych, należy zapewnić miejsca/pojemniki do ich wyrzucania; pracownicy szkoły/bursy/internatu powinni zostać poinstruowani, że w przypadku wystąpienia niepokojących objawów choroby zakaźnej powinni pozostać w domu i skontaktować się telefonicznie z lekarzem POZ; w przypadku potwierdzonego zakażenia SARS-CoV-2 na terenie szkoły należy stosować się do zaleceń państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, rekomenduje się ustalenie listy osób przebywających w tym samym czasie w części/częściach podmiotu, w których przebywała osoba podejrzana o zakażenie i zalecenie stosowania się do wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego.

Najważniejsze pytania i odpowiedzi opublikowane przez MEN w związku z powrotem uczniów do szkół: Co uczeń powinien wiedzieć przed pójściem do szkoły? – Powinien pamiętać o częstym myciu rąk, szczególnie po przyjściu do szkoły, przed jedzeniem i po powrocie ze świeżego powietrza, po skorzystaniu z toalety, ochronie podczas kichania i kaszlu oraz unikaniu dotykania oczu, nosa i ust. Uczeń powinien mieć własne przybory i podręczniki, które w czasie zajęć mogą znajdować się na stoliku szkolnym, w tornistrze lub we własnej szafce. Nie powinien zabierać do szkoły niepotrzebnych przedmiotów.

Czy rodzice mogą wejść do szkoły? – Generalnie zalecamy, by ograniczyć wchodzenie do szkoły osób trzecich. Rodzice lub opiekunowie mogą wchodzić z dziećmi do przestrzeni wspólnej szkoły, zachowując dystans 1,5 m od innych rodziców i pracowników szkoły, przy czym powinni przestrzegać wszelkich środków ostrożności (m.in. osłona ust i nosa, dezynfekcja rąk).

Gdzie rodzice mogą zapoznać się zasadami obowiązującymi w szkole w czasie pandemii? – Zasady są określone w regulaminie funkcjonowania szkoły, który przygotowuje dyrektor. Dokument ten powinien zawierać zalecenia wskazane w wytycznych sanitarnych Głównego Inspektora Sanitarnego, Ministra Zdrowia i Ministra Edukacji Narodowej.

Czy rodzic ma obowiązek kupić dziecku do szkoły środki higieny osobistej, maseczki, rękawice, płyn dezynfekujący? – Uczeń w drodze do/ze szkoły musi być zabezpieczony w środki ochrony osobistej. Na terenie szkoły nie ma obowiązku zakrywania nosa i ust. Może to robić dla zwiększenia własnego bezpieczeństwa. Mydło, ciepłą wodę i płyn dezynfekujący zapewnia szkoła.

Co z uczniami w klasie, gdy jeden z nich zostanie zakażony? – W sytuacji, gdy jeden z uczniów zachoruje na COVID-19, kwarantannie będą musieli poddać się pozostali uczniowie z tej klasy. Wówczas prowadzenie dla nich zajęć w formie zdalnej będzie jedyną możliwością kontynuowania nauki. Nauka stacjonarna dla innych klas w danej szkole uzależniona zostanie od tego, w jakim stopniu byli oni narażeni na zakażenie. Decyzja przejścia na kształcenie w formie mieszanej (hybrydowej) będzie przedmiotem indywidualnej opinii państwowego powiatowego inspektora sanitarnego, na podstawie przedstawionych przez dyrektora szkoły konkretnych rozwiązań dotyczących organizacji zajęć szkolnych.

Czy trzeba zachowywać dystans społeczny na terenie szkoły? Czy dzieci muszą nosić maseczki? W miarę możliwości zaleca się taką organizację pracy szkoły i jej koordynację, która umożliwi zachowanie dystansu między osobami przebywającymi na terenie szkoły i ograniczy gromadzenie się uczniów (np. różne godziny przychodzenia uczniów z poszczególnych klas do szkoły, różne godziny przerw lub zajęć na boisku) oraz unikanie częstej zmiany pomieszczeń, w których odbywają się zajęcia.

Ponadto obowiązują ogólne zasady higieny: częste mycie rąk, ochrona podczas kichania i kaszlu oraz unikanie dotykania oczu, nosa i ust. Maseczki powinny być stosowane w przypadku niemożności zachowania dystansu np. w czasie przerw w miejscach wspólnie użytkowanych, o ile nie jest zachowane zróżnicowanie czasowe w prowadzeniu zajęć.

Na podstawie jakich objawów dyrektor szkoły powinien odizolować dziecko? – Jeżeli pracownik szkoły zaobserwuje u ucznia objawy, które mogą sugerować chorobę zakaźną, w tym kaszel, temperaturę wskazującą na stan podgorączkowy lub gorączkę, powinien odizolować ucznia w odrębnym pomieszczeniu lub wyznaczonym miejscu, zapewniając minimum 2 m odległości od innych osób. Następnie powinien on niezwłocznie powiadomić rodziców o konieczności pilnego odebrania ucznia ze szkoły.​​​​​