Nęcąca kiełbasa wyborcza

fot. archiwum

Ledwo kilkanaście dni temu rząd zapowiedział utworzenie Funduszu Inwestycji Lokalnych, a już w ubiegłym tygodniu premier jeździł po Polsce, wręczając symboliczne czeki wójtom, burmistrzom i starostom. 1 lipca czeki odebrali pod gmachem w Chełmie także nasi samorządowcy. Chociaż przyjęli je ochoczo, to nie ukrywają, że mocno zapachniały im kiełbasą wyborczą. Zwłaszcza, że premier nawoływał do głosowania na Andrzeja Dudę, a działacze PiS wznosili transparenty z hasłem „Duda2020”.

Fundusz Inwestycji Lokalnych to pakiet pomocy zaproponowany przez rząd w ramach walki z kryzysem gospodarczym. Przez pandemię i kłopoty przedsiębiorców, gminy straciły na wpływach z podatków nawet do 40 proc. Żeby nie wstrzymywały zaplanowanych inwestycji, rząd chce przekazać im finansowe wsparcie. Wysokość uzależniona ma być od sytuacji budżetowej danej gminy.

Z zapowiedzi pomocy wójtowie się ucieszyli, bo pieniądze, podobno, mogą przeznaczyć także na wkład własny do inwestycji. A są gminy, którym brakuje na udział własny, a bez tego nie mogą starać się o unijne czy rządowe wsparcie. Ale nie bez powodu napisaliśmy „podobno”, bo szczegóły Funduszu nie są jeszcze znane. Samo jego powołanie rząd zapowiedział ledwie 24 czerwca i chociaż ustawa nie przeszła ścieżki legislacyjnej, bo trafiła do senatu, po którym ma ją jeszcze zatwierdzać Rada Ministrów, to już przed tygodniem premier Mateusz Morawiecki ruszył w Polskę z czekami dla samorządowców. 1 lipca premier był też w Chełmie. Pod gmachem rozdawał „pieniądze” chełmskim wójtom i burmistrzom. I przy okazji zachęcał do głosowania na Andrzeja Dudę a zebrani działacze PiS przynieśli transparenty z hasłem „Duda 2020”.

Gminy dostały, na wielkich czekach, od 500 tys. zł do blisko 2 mln zł, powiat chełmski – ponad 8 mln zł, a miasto Chełm – ponad 12 mln zł. A kiedy tak naprawdę mogą liczyć na pieniądze? Na stronie Ministerstwa Rozwoju czytamy: „Terminy składania wniosków i przekazywania środków zostaną określone w uchwale Rady Ministrów. Spodziewamy się, że nabór wniosków od gmin i powiatów zostanie rozpoczęty w II połowie lipca lub w I połowie sierpnia”. Według zapewnień, pieniądze mają być przyznawane w formie przelewów, bez zbędnej biurokracji, po złożeniu wniosków do wojewody.

– Czyli, tak naprawdę, to na razie rozdawanie czegoś, czego nie ma – mówi Hieronim Zonik, burmistrz Siedliszcza. – Jemu premier wręczył symboliczny czek na ponad 633 tys. zł. – Ja się oczywiście cieszę z pomocy. Ale nie znam żadnych zasad, na jakich ma być udzielana pomoc. Inicjatywa jest dobra, ale czemu ma służyć ten pośpiech?

Ten pośpiech widoczny był nawet w momencie zapraszania samorządowców na spotkanie z premierem. Najpierw wojewoda lubelski, z samego rana, rozesłał do wójtów esemesa o spotkaniu na Placu Niepodległości, które mało się odbyć o godz. 12.30 a znacznie później wójtowie dostali faksy z powiatu zapraszające ich na godzinę 12.00. Tego dnia premier miał do rozdania czeki w kilku innych miastach. (bf)