Nęka sąsiadów i policję

Jan K. z Kołacz (gm. Stary Brus) znany jest w okolicy jako osoba porywcza, konfliktowa i agresywna. Leczący się psychiatrycznie mężczyzna ostro we znaki daje się też policjantom, których potrafi wzywać po kilka razy dziennie do wyimaginowanych zagrożeń. – Mamy obowiązek reagować na każde zgłoszenie – rozkłada ręce Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie.

Przed włodawskim Sądem Rejonowym toczy się właśnie postępowanie przeciwko Janowi K. z Kołacz. Jest sądzony za wielokrotne i bezpodstawne wzywanie policji. Mężczyzna mieszka sam, od lat leczy się psychiatrycznie, jest też pod opieką Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Starym Brusie. Kierownik placówki Aneta Zając nie chce rozmawiać o Janie K., zasłaniając się klauzulą RODO.

Nic w tym dziwnego zważywszy na fakt, że mieszkaniec Kołacz wielokrotnie urządzał awantury w ośrodku pomocy, a nawet groził jego pracownikom. Dlatego wszyscy, którzy go znają, trzymają się od niego jak najdalej. – Ludzie się go normalnie boją – mówi jeden z mieszkańców Kołacz. – Wszyscy schodzą mu z drogi, bo nigdy nie wiadomo, co takiemu może strzelić do głowy – dodaje. A Janowi K. wiele pomysłów do głowy przychodzi, łącznie z tymi, że jest ciągle przez kogoś obserwowany, nachodzony, że widzi różne rzeczy i zagrożenia.

– Dostajemy od niego bardzo dużo zgłoszeń – mówi Kinga Zamojska-Prystupa z KPP we Włodawie. – Przeważnie są to interwencje dotyczące tego, że ktoś wtargnął na jego posesję, że niepokoją go sąsiedzi itp. Żadne jego zgłoszenie nie potwierdziło się, ale policjanci mają obowiązek sprawdzić każde z nich. Jednak gdy mężczyzna jest szczególnie uciążliwy i jednego dnia wzywa nas trzeci raz, znowu bez powodu, policjanci nakładają na niego mandat.

Takich sytuacji kilka już było, a że męzczyzna odmawia przyjęcia kary, sprawa jest kierowana do sądu i to on rozstrzyga w dalszej kolejności – tłumaczy pani rzecznik. Osoby, które w sposób nieprzemyślany wzywają policję, popełniają wykroczenie, które podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny do 1500 zł. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here