Nerwowy koniec roku

W Szkole Podstawowej w Rejowcu Fabrycznym końcówka roku szkolnego upływa w atmosferze niepewności. Rodzice alarmują, że w zatwierdzonym przez miasto arkuszu organizacyjnym na przyszły rok zabrakło zgody na finansowanie części dodatkowych zajęć wspierających uczniów i przygotowujących do egzaminów. Chodzi m.in. o dodatkowe lekcje matematyki i zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze. Decyzja burmistrza, który zapowiedział także przeprowadzenie audytu w placówce, wywołała falę komentarzy.

– Oznacza to, że miasto planuje ograniczyć niektóre zajęcia dodatkowe. To jest podobno podyktowane „dobrem dzieci”. Wygląda na to, że jesteśmy świadkami kolejnej odsłony „wojenki” toczonej przez miasto ze szkołą. Rozumiemy, że samorząd musi szukać oszczędności, ale nie powinno się to odbywać kosztem dzieci. Nie potrzeba nam kolejnych „festynów z radnymi” czy „PRL-owiskich pikników”, lecz dobrej edukacji – mówi jedna z matek.

Dyrektor szkoły Jacek Wnętrzak nie chce szeroko komentować sprawy, ale przyznaje, że sytuacja jest trudna, tym bardziej, że jeszcze w marcu wszystkie ujęte w arkuszu zajęcia miały akceptację organu prowadzącego.

W piśmie skierowanym do Rady Rodziców dyrektor poinformował, że brak zgody miasta dotyczy godzin finansowanych dotychczas z puli organu prowadzącego. Są to przede wszystkim dodatkowe zajęcia wychowania fizycznego dla klas I–III z wuefistą, dodatkowa godzina matematyki dla uczniów klas ósmych przygotowujących się do egzaminu, zajęcia chóru szkolnego oraz zajęcia dydaktyczno-wyrównawcze.

– W przypadku utrzymania stanowiska organu prowadzącego szkoła będzie zobowiązana do uwzględnienia tych ograniczeń w kolejnych zmianach organizacyjnych, co może skutkować zmniejszeniem zakresu wsparcia oferowanego uczniom oraz ograniczeniem części zajęć rozwijających zainteresowania i wspierających przygotowanie do egzaminów zewnętrznych – napisał dyrektor.

Burmistrz Gabriel Adamiec odniósł się do sprawy w obszernym oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych. Jak wyjaśnił, w przeciwieństwie do ubiegłego roku nie doszło do spotkania z dyrekcją szkoły, podczas którego mógłby uzyskać wyjaśnienia dotyczące projektu dokumentu. Przekazane pisemnie pytania pozostały bez odpowiedzi, dlatego nie miał podstaw do pełnej akceptacji arkusza. Wątpliwości dotyczyły m.in. liczby planowanych godzin zajęć rewalidacyjnych. W związku z tym burmistrz zdecydował o przeprowadzeniu audytu organizacji pracy szkoły. Kontrola ma zostać przeprowadzona jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego.

„Z uwagi na brak wyjaśnień oraz brak dokumentów pozwalających obiektywnie ocenić zasadność części wydatków, podjąłem decyzję o częściowej akceptacji arkusza oraz zleceniu niezależnego audytu organizacji pracy szkoły. W tym tygodniu podpiszę umowę na wykonanie tej usługi, a kontrola zostanie przeprowadzona jeszcze przed zakończeniem roku szkolnego. Wyniki audytu będą dla mnie wiarygodnym źródłem informacji dotyczącym rzeczywistego zapotrzebowania na dodatkowe godziny zajęć, w tym zajęć rewalidacyjnych, oraz ich zgodności z zaleceniami zawartymi w orzeczeniach uczniów. Po otrzymaniu wyników możliwe będzie dokonanie zmian w arkuszu organizacyjnym w formie aneksu jeszcze przed rozpoczęciem nowego roku szkolnego” – napisał G. Adamiec.

To stanowisko spotkało się z krytyką części rodziców. Podkreślają oni, że to właśnie zajęcia dodatkowe, wyrównawcze i rewalidacyjne służą wsparciu uczniów oraz rozwijaniu ich zainteresowań.

– Nikt nie kwestionuje potrzeby racjonalnego gospodarowania publicznymi pieniędzmi. Jednak oszczędności nie mogą być celem samym w sobie, zwłaszcza gdy dotyczą edukacji i pomocy dzieciom – komentowali rodzice. Natomiast patrząc z boku widać wyraźnie, że jest to kolejna odsłona ataku na szkołę i kolejna próba odsunięcia dyrektora ze stanowiska i wprowadzenia fermentu do miejskiej edukacji. Ciekawe co jeszcze ekipa popleczników burmistrza i on sam wprowadzi na agendą. Jednak najbardziej interesujące wydaje się co jest prawdziwym drugim dnem tych działań. Według naszych rozmówców chodzić może o zainstalowanie swoich ludzi w kierownictwie kolejnej instytucji, osobistą zemstę zaangażowanych w to osób i personalne animozje. A może o wszystko po trochu. Na szczegóły przyjdzie czas. Szkoda tylko, że cierpią na tym głównie uczniowie, a inicjatorzy akcji nie mają żadnych skrupułów. Sprawie walki ze szkołą i nauczycielami będziemy się przyglądać

Plakat na procesji

Ostatnio uwagę mieszkańców zwróciły plakaty, który pojawił się m.in. nieopodal Urzędu Miasta. Nie uszedł on uwadze przechodniów, tym bardziej że został umieszczony przy trasie procesji Bożego Ciała. Jego treść nawiązuje do sytuacji Szkoły Podstawowej w Rejowcu Fabrycznym i trwającego wokół niej sporu. Autorzy plakatu wskazują, że w porównaniu z rokiem ubiegłym budżet placówki został zmniejszony o około 900 tys. zł. Alarmują o ograniczaniu dodatkowych zajęć dla dzieci i wzywają do reakcji. Coś się nam wydaje, że w którymś momencie mieszkańcy nie wytrzymają i zrobią referendum by odwołać coraz bardziej kontrowersyjnego burmistrza, bo to przecież jedyna metoda na zmianę sytuacji. (w)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb miasto Rejowiec Fabryczny
Wiadomości lokalne

miasto Rejowiec Fabryczny

Wszystkie artykuły z: miasto Rejowiec Fabryczny
Najnowsze Wydanie
2026-11-02 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00zł Kup Gazetę