Nie ma co dzielić…

Tomasz Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa

Jaki był 2020 rok dla Waszej dzielnicy?


Tomasz Makarczuk, przewodniczący zarządu dzielnicy Wieniawa: Trudny, bo nie mogliśmy się doprosić w ratuszu o pieniądze na inwestycje. Miasto zaciskało pasa przez kryzys wywołany epidemią koronawirusa. Udało nam się wywalczyć budowę parkingu przy skrzyżowaniu ul. Zuchów z Puławską. Inwestycja znalazła się na liście zwycięskich projektów budżetu obywatelskiego na 2021 rok, co jest naszym sukcesem. Powstanie tam około 40 miejsc postojowych. To bardzo ważne zadanie, bo w pobliżu znajduje się Szkoła Podstawowa nr 21, a osoby dowożące dzieci na lekcje mają często problem z postawieniem auta. Mieszkańcy nadal czekają jednak na remont ulic: Popiełuszki, Junoszy, Puławskiej i Skautów.

Rady dzielnic w Lublinie skarżą się, że są niedofinansowane przez miasto. Rezerwa celowa, którą możecie dysponować wynosi tylko 150 tysięcy złotych rocznie.

Jest to rzeczywiście spory problem. Za te pieniądze niewiele można zrobić, zwłaszcza, że wyłożenie metra kwadratowego chodnika kosztuje obecnie 250 złotych. Ceny rosną, wszyscy chcą dużo zarabiać, a rezerwa celowa stanęła w miejscu. Naszym zdaniem powinna wynosić przynajmniej 300 tysięcy złotych. Innym rozwiązaniem może być „przechodzenie” niewykorzystanych pieniędzy z roku na rok (obecnie nie ma takiej możliwości – przyp. aut.). Dzięki temu moglibyśmy odłożyć trochę pieniędzy i w kolejnym roku zrealizować jakąś większą inwestycję.

Jakie inwestycje zamierzacie w tym roku wykonać z rezerwy celowej?

Na początku będziemy chcieli zrobić parking z tyłu budynku poczty na al. Racławickich. Zobaczymy, jak potoczy się sytuacja z parkingiem na Zuchów. Jeśli miastu zabraknie pieniędzy na jego budowę, której szacunkowy koszt wyniesie 350 tysięcy złotych, będziemy musieli dołożyć jakieś środki z rezerwy celowej.

Z powodu pandemii koronawirusa sesje lubelskiej rady miasta odbywają się zdalnie. Jak wygląda praca rady dzielnicy Wieniawa?

Spotykamy się w tradycyjnej formie, w naszej siedzibie przy Racławickich, raz w miesiącu. Przychodzą te osoby, które chcą i nie boją się wirusa – w praktyce prawie wszyscy. Na wszelki wypadek mamy założone maseczki. Przed nami sporo ważnych zadań – jest nowy rok, będziemy musieli rozdysponować wspomnianą już rezerwę celową.

W ubiegłym roku przez pandemię nie udało się Wam zorganizować tradycyjnego festynu z okazji Dnia Dziecka….

Niestety. Mamy nadzieję, że w tym roku będzie możliwe poluzowanie covidowych obostrzeń i w czerwcu będziemy mogli zorganizować festyn, na który czekają dzieci z Wieniawy. To jedna z najfajniejszych imprez odbywających się w naszej dzielnicy.

Rozmawiał Grzegorz Rekiel