Niedźwiedź z Chatki

Pulchny, słodki, przygotowywany według tradycyjnego przepisu, o wyraźnie miodowo-korzennym aromacie. Taki jest niedźwiedź, który nie tylko pysznie smakuje, ale też spełni marzenie.


„Od pogańskich czasów mieszkam w chełmskiej kredowej jaskini. Zawsze żyłem w zgodzie z mieszkańcami miasta położonego nad Uherką. Dzisiaj – tak jak przed wiekami – nazywają mnie Bieluchem. Bielą swego futra rozjaśniam pełne tajemnic korytarze kredowych podziemi. Spełniam marzenia wszystkich chełmian i przyjezdnych, którzy wypowiedzą magiczne hasło.”
Jakie hasło? O tym zadecydują chełmianie, których Chełmska Biblioteka Publiczna zaprasza do udziału w konkursie na magiczne zaklęcie, które ma być kontynuacją tekstu inspirowanego legendą Longina Jana Okonia o białym niedźwiedziu.
Organizatorami konkursu jest Chełmskie Stowarzyszenie Inicjatyw Społecznych, ChBP, a także „Chatka Niedźwiadka” – kawiarnia mieszcząca się na deptaku przy ul. Lwowskiej. I to właśnie ich słodki wyrób, czyli piernik w kształcie niedźwiedzia, pojawia się na konkursowych plakatach.
Aby opowiedzieć historię tego przysmaku, musimy cofnąć się o trzy lata. To wtedy młody chełmianin, Michał Jakuta, postanowił otworzyć w centrum miasta swoją kawiarnię. Pojawił się jednak drobny problem.
– Kompletnie nie wiedziałem, jak nazwać to miejsce. Burza mózgów w mojej rodzinie trwała na ten temat kilka dobrych dni. Aż wreszcie moja mama podsunęła pomysł na „Chatkę Niedźwiadka”. To także ona wymyśliła potem niedźwiadka z piernika – opowiada nam właściciel. – Powiedziała wtedy: Zakopane ma oscypki, Kraków – obwarzanki, Kazimierz Dolny – koguta, a Chełm będzie miał niedźwiedzia. Bo skoro mamy „Chatkę Niedźwiadka”, nie może go u nas zabraknąć.
Od pomysłu do realizacji była jednak długa droga. Okazało się, że znalezienie idealnej formy, która przypominałaby niedźwiedzia z herbu, o odpowiedniej wielkości – było nie lada wyzwaniem. Ostatecznie, po blisko półtora roku poszukiwań, udało się znaleźć za granicą fachowców, którzy przygotowali formę idealną. Potem przyszła pora na cukiernika, który wypiekałby pierniki. – Tutaj też poszukiwania długo trwały. Ostatecznie zaangażował się w to Jarosław Bożek z cukierni „Marchello”. I to on dziś wypieka piernikowe niedźwiedzie, przygotowywane na naturalnym miodzie, z korzennymi przyprawami i orzechami. Są nie tylko piękne, ale i pyszne! – zachwala swój produkt właściciel kawiarni. Ale nie tylko on. – To znakomita inicjatywa – podkreśla Elżbieta Bajkiewicz-Kaliszczuk, dyrektor wydziału kultury, sportu i turystyki Urzędu Miasta Chełm. – Nawiązuje do naszej historii, podtrzymuje tradycje, a do tego świetnie smakuje. To produkt, którym możemy pochwalić się przed osobami, które goszczą w naszym mieście – dodaje dyrektor.
I widać, że moda na częstowanie piernikami osób spoza Chełma rozpocznie się na dobre. Już w tym tygodniu pojadą do Niemiec razem z wycieczką szkolną z I LO.

Zasady konkursu

Konkurs „Hasło Niedźwiadka” skierowany jest zarówno do osób dorosłych, jak i do dzieci i młodzieży. Samo hasło, jak czytamy w regulaminie, ma być krótkie, oryginalne i łatwe do zapamiętania. A równocześnie ma nawiązywać do treści legendy o białym niedźwiedziu.
Zgłoszenia można przesyłać od 12 marca do 31 maja. Szczegóły w regulaminie konkursu, który dostępny jest na stronie internetowej Chełmskiej Biblioteki Publiczne – www.chbp.chelm.pl. (mg)