Niski wyrok do kasacji?

Do tragedii doszło pod koniec lutego 2018 roku przed delikatesami przy ul. Narutowicza

16 lat więzienia dla zabójcy z ul. Narutowicza to stanowczo za mało – uznał prokurator generalny Zbigniew Ziobro i wniósł do Sądu Najwyższego o kasację wyroku.


Eskalacja drobnej sprzeczki w sklepie przy ul. Narutowicza doprowadziła do tragedii. Przypomnijmy. W sobotę wieczorem, 24 lutego 2018 r. czterech młodych mężczyzn robiło zakupy na weekend, gdy do sklepu wszedł Kamil K. (31 l) ze swoim kolegą, Włodzimierzem P. (35 l). Poszło o drobiazg, o tarasowanie przejścia.

Według śledczych to właśnie Kamil K. zaczął sprzeczkę. Jego kumpel ostrzegł przeciwników, żeby uważali z kim zaczynają, bo „Kamil to największy zabijaka”.

Wyszli przed sklep. Doszło do pyskówki, jeden z czwórki młodzieńców, Mateusz K. zaatakował Kamila K. i Włodzimierza P. Po chwili szarpaniny, sytuacja została opanowana. Gdy zwaśnieni mężczyźni rozchodzili się, Kamil K. podbiegł nagle do Mateusza K. i obezwładnił go chwytem za szyję od tyłu. Napastnik wyciągnął błyskawicznie nóż i zadał obezwładnionemu 4 ciosy w klatkę piersiową, brzuch i głowę. Mimo reanimacji Mateusz K. zmarł.

Nożownik uciekł , ukrywał się u kolegi i dziewczyny, potem w pustostanie w jednej z podwarszawskich miejscowości. Po powrocie do Lublina został aresztowany.

W styczniu ubiegłego roku Sąd Okręgowy skazał nożownika na karę 16 lat pozbawienia wolności. Prokurator chciał dla mordercy 25 lat. Zaskarżył wyrok. Jednak Sąd Apelacyjny w Lublinie utrzymał go w mocy.

– Prokurator uznał ten wyrok za rażąco niski. Zwrócił się do Prokuratora Generalnego o to, żeby ten złożył wniosek o kasację wyroku do Sądu Najwyższego i tak się stało – mówi Agnieszka Kępka, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Lublinie. – To nie wyjątkowa decyzja. Wielokrotnie zwracamy się do Prokuratora Generalnego z takimi prośbami o ile tylko pozwalają na to przesłanki formalne, a analiza akt sprawy wskazuje, że wymierzona kara jest rażąco niewspółmierna do stopnia winy i wyrok godzi w społeczne poczucie sprawiedliwości.

Kamil K. był wcześniej karany, odpowiadał w warunkach multirecydywy. LT