Nissan Qashqai 1,5 115 KM

Nissan Qashqai z małym dieslem i napędem na jedną oś, którego można kupić już za niecałe 90 tys. zł, to bardzo atrakcyjna propozycja. Oczywiście nie będzie to ani król autostrad, ani auto w teren, ale zdroworozsądkowe auto, które świetnie sprawdzi się i w mieście i w jego niedalekich okolicach.


Nadwozie i wnętrze

Nissan Qashqai od początku swojego istnienia przypadł do gustu Polakom. Ostatnia generacja tego samochodu skutecznie te tradycje kontynuuje, co widać na ulicach. I chyba trudno się dziwić, bo auto w swojej klasie zdecydowanie się wyróżnia. Ma wielkie, ukośnie osadzone reflektory z LED-owymi brewkami, napompowany zderzak z agresywnie wysuniętą dolną częścią i świetny tył z wielkim spojlerem i skośnie poprowadzoną szybą, co upodabnia go nieco do Lexusa.

Ale Nissan kapitalnie wygląda z każdej strony, również z profilu. Obła maska, której linia schodzi w dół po spotkaniu z pierwszym słupkiem i wędruje w górę od połowy tylnych drzwi, prezentuje się świetnie. Podobnie jak poziome przetłoczenia na drzwiach i mocno ścięty kufer. Atrakcyjności i funkcjonalności dodają też plastikowe nakładki na progach i w dolnej części zderzaków.

Całość podkreślają 18-calowe, dwukolorowe felgi, które co prawda w teren nadają się średnio, ale za to jak lśnią w promieniach zachodzącego słońca. Wnętrze Qashqaia już takie dynamiczne niestety nie jest. Kabina jest bardzo podobna do innych aut rodem z Kraju Kwitnącej Wiśni – jest ciemna, z niekoniecznie najlepszych materiałów, ale za to funkcjonalna i ergonomiczna.

W oczy rzuca się ścięta u dołu kierownica z mnóstwem przycisków na obu ramionach, za którą patrzymy na cyferblat z klasycznymi tarczami i kolorowym wyświetlaczem pośrodku. Panel centralny wpisany w fortepianowy plastik, obsługuje się prosto i intuicyjnie. Fotele w Qashqaiu są wygodne i zapewniają odpowiednie trzymanie boczne. Miejsca na tylnej kanapie jest w bród nawet dla trzech osób.

Silnik i skrzynia biegów

Pod maską testowego Nissana wylądował najmniejszy diesel o pojemności 1,5 litra generujący 115 KM i 260 Nm momentu. Dzięki temu na rozpędzenie się do pierwszej setki auto potrzebuje 13 sekund. Trzeba tu dodać, że Qashqai zdecydowanie lepiej czuł się przy starcie zatrzymanym, gdzie do prędkości 50-, 60 km/h rozpędzał się bardzo dynamicznie. Pary brakło dopiero wyżej. Z silnikiem współpracowała 7-biegowa skrzynia automatyczna DCT, której nastawy były zdecydowanie ukierunkowane na oszczędność, a nie na osiągi. Średnie spalanie oscylowało w okolicach 6 litrów oleju napędowego na 100 kilometrów przy dynamicznej jeździe.

Zawieszenie i komfort jazdy

Należy zacząć od tego, że Nissan Qashqai prowadzi się bardzo pewnie. To zasługa kilku rzeczy – twardo zestrojonego zawieszenia, niewielkiej (jak na klasę) wagi, nisko położonego środka ciężkości. Mimo że w tej wersji zabrakło napędu 4×4, to dzięki dużemu prześwitowi spokojnie można zjechać poza asfalt bez obawy o urwanie zawieszenia.

Wyposażenie i cena

Ceny prezentowanego Nissana Qashqai zaczynają się obecnie w promocji od ok. 88000 zł. Oczywiście po doposażeniu kwota ta nieco rośnie, ale w porównaniu z konkurencją ceny i tak są bardzo atrakcyjne. Za takie pieniądze otrzymujemy przestronny i oszczędny samochód z dieslem i automatyczną skrzynią, z nawigacją, wielofunkcyjną kierownicą, automatyczną klimatyzacją, czy systemami bezpieczeństwa.