Nocne rajdy pod Vendo

Regularnie niszczone progi zwalniające to nie jedyny problem. - Liczymy, że policja podejmie stosowne kroki i wyciągnie konsekwencje prawne - mówią przedstawiciel inwestora.

Mieszkańcy skarżą się na uciążliwe rajdy samochodowe. Właściciel obiektu i jego najemcy regularnie apelują do policji o zdecydowane działania w tej sprawie, bo młodzież za kółkiem niszczy progi zwalniające, namioty, budki i elewację budynków. Problem jednak nadal pozostaje nierozwiązany.

Ryk silników i pisk hamulców – takie odgłosy regularnie bombardują uszy mieszkańców osiedla Bazylany. Gdy tylko na dworze zrobi się cieplej, na parkingu przed Vendo Parkiem odbywają się „ustawki” amatorów mocnych wrażeń i wyścigów samochodowych. Latem niemal każdej nocy.

– Rozpędzają samochody i gwałtownie hamują. Dla nas to koszmar. Przez hałas nie można nawet otworzyć wieczorem okien. Rano wszyscy idziemy do pracy niewyspani i zmęczeni – skarżą się miejscowi.

Niegdyś ten sam problem mieli mieszkańcy os. Słoneczne. Nocne rajdy samochodowe zmotoryzowana młodzież urządzała wcześniej na parkingu przed TESCO. Później, gdy wybudowano Vendo Park, zmienili miejsce spotkań. A to dodatkowo martwi chełmian. – Młodzież, która gromadzi się na parkingu, pije alkohol. Przez szyby samochodów co rusz wylatują kolejne puszki i butelki. Co będzie, jak w końcu któryś wyjedzie z piskiem na ulicę i spowoduje wypadek? – pyta mieszkaniec pobliskiego bloku.

Ludzie regularnie apelują do policji o zdecydowane działania w sprawie hałaśliwej i wulgarnej młodzieży oraz rajdów samochodowych odbywających na parkingu.

– Faktycznie, w ostatnim czasie te zgłoszenia się nasiliły – przyznaje podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie. – Policjanci reagują na każde wezwanie. Osoby na parkingu są legitymowane, zdarzają się też mandaty, ostatnio za dopuszczenie do prowadzenia pojazdu osobę nieuprawnioną.

Mimo to rajdy jak były, tak są. Dla chełmskiej policji to patowa sprawa. Tłumaczą, że nic więcej nie mogą zrobić. Co innego gdyby chodziło o uciekającą z zakupami w obawie przed potrąceniem klientkę sklepu lub parking zostałby oznakowany, jak zrobiła to Castorama (wówczas mogliby karać amatorów rajdów za niestosowanie się do nakazów)… A tak zachęcają do zgłaszania problemu na krajowej mapie zagrożeń. Zmęczeni mieszkańcy proszą o ustawienie szlabanu przed wjazdem na parking. Na to jednak też nie ma szans.

– Nasze inwestycje są budowane z myślą o lokalnych społecznościach. Parkingi Vendo Parków są bezpłatne, ogólnodostępne i zapewniają klientom maksymalną wygodę w codziennych, szybkich zakupach. Z tego powodu nie ograniczamy wjazdu na parkingi naszych parków handlowych szlabanami – rozwiewa marzenia mieszkańców Bazylan Wojciech Roszak, Asset Manager, Trei Real Estate Poland, właściciela parku handlowego, tłumacząc, że część dostaw do lokali najemców Vendo Parku odbywa się nocą i właśnie dlatego przy tego typu inwestycjach z zasady nie stosuje się zapór.

– Trei Real Estate dokłada wszelkich starań, by zabezpieczyć teren parkingu Vendo Parku w Chełmie przed wandalami, których bezprawne działania zakłócają spokój okolicznym mieszkańcom i zagrażają ich bezpieczeństwu. Zamontowaliśmy progi zwalniające na terenie parkingu. Niestety są one regularnie niszczone przez uczestników nielegalnych zjazdów samochodowych. Reagujemy i sukcesywnie staramy się je naprawiać. Wielokrotnie, zarówno my, jak i nasi najemcy, zgłaszaliśmy odpowiednim służbom incydenty zakłócania porządku – dodaje.

Rozpędzone auta nieraz wjechały w elewację budynków czy wiatę z wózkami, zniszczyły namiot Media Expert czy wystawiane czasowo na parkingu budki z towarem dostawców. To generuje straty i frustrację. Zdaniem inwestora, który ma notoryczne dostawać sygnały od swoich najemców w tej sprawie, „lokalna policja idzie po linii najmniejszego oporu”. Według przedstawicieli Trei mundurowi powinni już dawno zatrzymać i ukarać organizatorów rajdów za niszczenie mienia.

– Apelujemy do lokalnych władz i służb o rozwiązanie tej sprawy i zapewnienie bezpieczeństwa najemcom, klientom parku handlowego i okolicznym mieszkańcom. Jako właściciel Vendo Parku w Chełmie wyczerpaliśmy możliwości prawne, by skutecznie chronić obiekt i lokalną społeczność przed aktami wandalizmu. Liczymy więc, że policja podejmie stosowne kroki i wyciągnie konsekwencje prawne wobec organizatorów nielegalnych wyścigów – mówi W. Roszak. (pc)