O krok od sensacji

Koszykarki Pszczółki Polski Cukier AZS UMCS Lublin po raz drugi pokonały w ligowym ćwierćfinale Wisłę Can-Pack Kraków i w rywalizacji do trzech zwycięstw objęły w sobotę prowadzenie nad mistrzyniami Polski 2:1!

Spotkanie od początku układało się po myśli świetnie grających akademiczek. Pszczółki tylko na krótką chwile, w trzeciej kwarcie, oddały prowadzenie krakowiankom. – Chciałem pogratulować dziewczynom. Naprawdę, zostawiły kawał serca na parkiecie. Zrealizowaliśmy tak naprawdę wszystko co sobie założyliśmy przed meczem, ale ta seria trwa dalej. W szatni pierwsze słowa, jakie padły, to że my tak naprawdę jeszcze nic nie wygraliśmy. Musimy wciąż jeden mecz wygrać i tyle. Na pewno się cieszymy, ale musimy już o tym zapomnieć i myśleć już o jutrzejszym meczu. Na pewno to zwycięstwo chciałbym zadedykować Tess Madgen, która wczoraj wróciła do Australii. Była z nami cały sezon. Szkoda, że jej nie ma, szkoda, że tak to się skończyło – mówił po sobotnim meczu Krzysztof Szewczyk, trener Pszczółek. Niedzielne, czwarte spotkanie obu zespołów zakończyło się już po zamknięciu tego wydania tygodnika.

W statystyce

Pszczółka Wisła
65 punkty 53
10 po stratach 13
22 spod kosza 24
3 drugiej szansy 11
5 po szybkim ataku 7
16 zmienników 25
35 zbiórki 40
36:38 czas prowadzenia 02:18