Obronili zielony plac zabaw

Mieszkańcy osiedla Piastowskiego odetchnęli z ulgą po otrzymaniu informacji, że wojewoda lubelski nie wydał zgody na budowę przez spółdzielnię LSM domu seniora na zielonym placu zabaw w osiedlu Piastowskim. Społeczność tego osiedla od początku protestowała przeciwko budowie 7-kondygnacyjnego budynku wraz z podziemnym parkingiem i drogami dojazdowymi na terenie jedynej zielonej strefy rekreacyjnej.


– W ubiegłym tygodniu wojewoda podtrzymał w mocy decyzję prezydenta Lublina, uznając za słuszne argumenty w niej zawarte, w tym m.in. podnoszoną wielokrotnie przez mieszkańców kwestię, że planowany budynek ma być w rzeczywistości zwykłym blokiem mieszkalnym. Zarówno prezydent Krzysztof Żuk, jak i wojewoda lubelski Przemysław Czarnek zwrócili uwagę, iż: „układ funkcjonalny budynku oraz zaprojektowane lokale o charakterze mieszkalnym, nie są zgodne z przyjętą przez projektanta kategorią XI budynku obejmującą budynki służby zdrowia, opieki społecznej i socjalnej”, a co za tym idzie inwestor nazywając inwestycję w sposób inny niż powszechnie przyjęty „Komercyjny Dom Seniora i Rencisty”, podejmuje działania zmierzające do faktycznego obejścia ustaleń planu miejscowego – wyjaśnia Emilia Lipińska z Komitetu Obrony Zielonego Placu Zabaw. W sierpniu tego roku prezydent Krzysztof Żuk nie wydał zgody na budowę komercyjnych domów seniora przy ul. Irydiona i Kazimierza Wielkiego. Budowa na osiedlu piastowskim byłaby niezgodna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego.
Z decyzji zadowoleni są mieszkańcy, którzy w celu obrony swojego skrawka zieleni powołali Komitet Obrony Zielonego Placu Zabaw. – Od początku alarmowaliśmy mieszkańców i opinię publiczną, że planowany budynek nie będzie żadnym domem seniora i apelowaliśmy do władz, by nie oceniali inwestycji na podstawie nazwy, jaką posługiwał się prezes LSM, Jan Gąbka, ale na podstawie faktycznej funkcji i przeznaczeniem budynku. Cieszymy się, że w efekcie naszej wielomiesięcznej pracy udało nam się powstrzymać tę nikomu niepotrzebną inwestycję. Liczymy, że w przeciwieństwie do poprzednika, nowy Prezes będzie pracował dla mieszkańców a nie przeciwko nim, szczególnie że dzięki naszym działaniom można już zaobserwować wśród nich większe zainteresowanie sprawami spółdzielni – dodają członkowie Komitetu. Mieszkańcy liczą również na nowe inwestycje na swoim placu. – Moje dzieci będą nadal mogły bawić się na zielonym placu. Dziękuję wszystkim za zaangażowanie. Może teraz spółdzielnia w końcu doposaży nam plac, także w urządzenia dla starszych dzieci – mówi pani Ewa. Od decyzji wojewody spółdzielnia LSM może złożyć skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. (EM.K.)