Odwołanie bez zapowiedzi

To było ogromne zaskoczenie. Radni ze Starego Brusa odwołali z funkcji przewodniczącej Rady Gminy Magdalenę Olak, która – wydawać się mogło – była zdecydowaną liderką opozycji. Swoją decyzję tłumaczyli utratą zaufania. Jej miejsce zajął Janusz Kuszpa.

Od ostatnich wyborów samorządowych w 2018 roku karty w radzie gminy w Starym Brusie rozdaje będąca w większości opozycja. Jedną z pierwszych jej decyzji było maksymalne obniżenie pensji wójtowi Pawłowi Kołtunowi. Niewkestionowanym liderem opozycji była przewodnicząca Magdalena Olak.

Ale ostatnio i ona sama przekonała się, że nic nie trwa wiecznie. Na początku ubiegłotygodniowej sesji, jak grom z jasnego nieba, złożono wniosek formalny o odwołanie przewodniczącej, pod którym podpisało się 9 radnych.

Wygląda na to, że Olak zginęła od własnej broni, bo wnioskodawcy argumentowali jej odwołanie m.in. z powodu: notorycznego narzucania swego zdania innym, prowadzenia sesji na podstawie własnych racji, wprowadzania podziałów w radzie. Dodatkowo radni stwierdzili, że przewodnicząca jest źle postrzegana przez mieszkańców gminy, co doprowadziło do utraty zaufania do przewodniczącej. Takiego ciosu w Olak nie spodziewał się nawet wójt, który z przewodniczącą raczej nie sympatyzuje.

– Dla nas wszystkich było to wielkie zaskoczenie – mówi wójt P. Kołtun. – Nie mam pojęcia, o co chodziło pomysłodawcom tej idei, ale uważam, że można było to zrobić bardziej elegancko, w cywilizowany sposób, a nie tak nagle. To są wewnętrzne sprawy radnych i ja nie mam zamiaru ingerować w ich rozgrywki – dodaje wójt.

W głosowaniu 8 osób opowiedziało się za odwołaniem przewodniczącej, trzy się wstrzymały, a trzy były przeciwko. W efekcie Olak podziękowała za współpracę i zajęła miejsce przy stole z resztą radnych. Kolejnym punktem był wybór nowego przewodniczącego, którym został Janusz Kuszpa, choć tak naprawdę nie wiadomo, czy rada wybrała go w sposób prawomocny, bo nawet obecny na obradach radca prawny nie mógł się połapać w wielkim zamieszaniu, jakie towarzyszyło tym decyzjom. Pewne jest natomiast absolutorium, które wójt uzyskał większością głosów. (bm)