Olimpijczyków też zalewa

Po każdym ulewnym deszczu mieszkańcy części ulicy Olimpijczyków w Świdniku zmagają się z problemem podtopień. Wodę zatrzymują progi zwalniające, przez co ta dostaje się na ich posesje i zalewa garaże. O rozwiązanie problemu proszą radnych i władze miasta.


Mieszkańcy ulicy Olimpijczyków, na odcinku pomiędzy ulicami Rutkiewicz a Kukuczki, po każdym ulewnym deszczu mają problem. Na ulicy, przed ich domami tworzy się ogromna kałuża, zalewając chodnik i spływając na ich posesje i do znajdujących się w podpiwniczeniu domów garaży.

Jak mówią mieszkańcy, wynika to z tego, że na tym odcinku nie ma odpływów kanalizacji deszczowej. Sprawy nie ułatwia też fakt, że zlokalizowano tu dwa progi zwalniające, które nie pozwalają wodzie spłynąć.

– Te dwa „garby” miały ograniczać prędkość pojazdów, ale nie spełniają swojej roli, a nam, mieszkańcom utrudniają życie. Są za długie i można przez nie przejechać z dużą prędkością, co się często zdarza. Gdyby je zlikwidować, woda płynęłaby całą szerokością jezdni aż do kratek ściekowych, do skrzyżowania z ulicą Kukuczki – mówią mieszkańcy.

W piśmie do Urzędu Miasta postulują o całkowitą likwidację progów albo poszerzenie przepływów lub wybudowanie studzienek przy każdym z progów, po jednej i drugiej stronie.

Pismo mieszkańców ul. Olimpijczyków dotarło także do radnego Roberta Syryjczyka (KO), który przygotował w tej sprawę interpelację. Pyta w niej, jak można pomóc mieszkańcom.

– Mieszkańcy zwracają uwagę, że taka sytuacja jest dla nich bardzo uciążliwa i już od kilkunastu lat borykają się z tym problemem – mówi radny.

Jak przekazał nam wiceburmistrz Marcin Dmowski, miasto już zajęło się tym tematem. Garby raczej nie zostaną zlikwidowane, ale będą dodatkowe odpływy. Są na etapie projektowania i niebawem powinny zostać wykonane. (w)