Oni go ratowali, on ich przeklinał i wyganiał z posesji

Gdyby nie sąsiedzi, którzy zauważyli wydobywający się z okien dym, mieszkaniec Woli Uhruskiej mógłby stracić życie. Będący pod wpływem alkoholu mężczyzna po obudzeniu nawet nie wiedział, że jego dom się pali. Przeklinał i wyganiał ze swojej posesji ludzi, którzy uratowali mu życie.

W piątek (14 czerwca) przed godziną 20 strażacy otrzymali wezwanie do pożaru domu jednorodzinnego w Woli Uhruskiej. Pomoc wezwali sąsiedzi, którzy zauważyli dym wydobywający się z okien parterowego budynku. To właśnie oni obudzili właściciela mieszkania i wyciągnęli go na zewnątrz. Mężczyzna był początkowo bardzo agresywny. Nie wiedział, że jego dom się pali. Do pożaru wysłano dwa zastępy z OSP w Woli Uhruskiej, OSP z Uhruska i Siedliszcza oraz jeden zastęp z JRG we Włodawie. Na miejscu interweniowała również Policja oraz załoga karetki pogotowia, która udzieliła podtrutemu czadem właścicielowi mieszkania pierwszej pomocy. Wszystko wskazuje na to, że samotnie mieszkający właściciel posesji zasnął z odpalonym papierosem i to właśnie od niego zaczął się pożar, który strawił większą część domu. Spaliła się cała kuchnia i pokój. Ocalało tylko jedno pomieszczenie. Obecnie trwa ustalanie dokładnych okoliczności tego zdarzenia. (bm, Fot. OSP Wola Uhruska)

News will be here