Oprych w mundurze

Po latach żmudnego procesu zapadł wreszcie prawomocny wyrok. Sąd uznał funkcjonariusza straży granicznej, Adama S. z Chełma, winnego rozboju na 22-letnim bezbronnym mężczyźnie.

Sprawa miała swój początek w grudniu 2013 roku. 22-letni wówczas chełmianin bawił się u znajomych na „domówce”, w mieszkaniu przy ul. ks. Brzóski. W nocy, gdy wracał pijany do domu, został wciągnięty na pobliską posesję i pobity przez kilku mężczyzn. Napastnicy mieli go przewrócić, kopać i okładać po całym ciele, grozić pozbawieniem życia, przykładać nóż do gardła, uderzyć nożem w kolano i zabrać telefon wart 500 zł. Poszkodowany zgłosił się do komendy, a szybko wyszło na jaw, że jednym z agresorów był również pijany Adam S., funkcjonariusz straży granicznej. Poszkodowany rozpoznał pogranicznika, ale S. nie przyznał się do pobicia i zaprzeczył jakoby między nim, jego kolegą (właścicielem posesji, na której miało dojść do rozboju) a 22-latkiem miało dojść do jakiegokolwiek starcia. Mimo to obaj zostali oskarżeni (S. o rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia), a sprawa trafiła na wokandę.
Dwa lata temu Sąd Okręgowy w Lublinie uniewinnił mężczyzn, uznając poszkodowanego, który wówczas sam był pijany, za mało wiarygodnego świadka. Prokuratura złożyła apelację, chcąc dla funkcjonariusza SG 3 lat bezwzględnego więzienia. Sprawa ciągnęła się dalej. W końcu kilka tygodni temu, w grudniu, zapadł wyrok skazujący. Sędzia ostatecznie uznał Adama S. winnym rozboju, jednak bez użycia niebezpiecznego narzędzia (mimo dowodu w postaci głębokiej rany na 5 cm u poszkodowanego, noża nie udało się nigdy odnaleźć) i skazał go na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat. Wyrok jest już prawomocny. (pc)