Orzeł grał do końca

ORZEŁ SREBRZYSZCZE – GRANICA DOROHUSK 2:2 (0:1)


0:1 – Drzewicki (10 karny), 1:1 – Olęder (64), 1:2 – L. Sokołowski (75), 2:2 – Tomaszewski (90+5).

ORZEŁ: Wikło – Kraszkiewcz (90 Dziewulski), Malinowski, Bazela, D. Trusiuk (46 Sz. Tatysiak), S. Tatysiak (68 S. Kogut), M. Olender, Tomaszewski, Adamiec, A. Olender (81 Nazaruk), Olęder (70 Ł. Tatysiak). Trener – Waldemar Kogut.

GRANICA: W. Ruszkiewicz – Pieczykolan, Marek Grzywna, Niemiec, Komosa, Swatek (71 L. Sokołowski), Poznański, Bala, Antoniak (63 Maliszewski), Gregorczuk (60 Denkiewicz), Drzewicki (86 Sołtysiuk). Trener – Marek Grzywna.

Samo spotkanie mogło się podobać. Lepiej zaczęli je goście, którzy już w 10 min. wywalczyli rzut karny pewnie zamieniony na gola przez Łukasza Drzewieckiego. – Zamiast pójść za ciosem oddaliśmy inicjatywę zawodnikom Orła – mówi Konrad Czebiera, wiceprezes zespołu z Dorohuska. – W efekcie gospodarze konsekwentnie dążyli do wyrównania. Udało się to dopiero po przerwie za sprawą naszego byłego zawodnika, Kamila Olędra – dodaje. Podrażnieni takim obrotem spraw gracze Marka Grzywny ruszyli do ataku i po 10 minutach ponownie cieszyli się z prowadzenia.

– W zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się rutyniarz Leszek Sokołowski i na raty skierował piłkę do siatki – relacjonuje Czebiera. Gdy wydawało się, że trzy punkty pojadą do Dorohuska, w piątej minucie doliczonego czasu gry, Mateusz Tomaszewski wykorzystał ładne dośrodkowanie Szymona Tatysiaka i z pięciu metrów, silnym strzałem pokonał Waldemara Ruszkiewicza. – Zasłużyliśmy na ten remis. W drugiej połowie praktycznie nie schodziliśmy z połowy Granicy – podkreśla Adam Sikorski, prezes Orła. (kg)