Orzeł rozbił Hetmana

HETMAN ŻÓŁKIEWKA – ORZEŁ SREBRZYSZCZE 1:6 (0:3)

0:1 – A. Olender (3), 0:2 – Kogut (41), 0:3 – Bohuniuk (44), 0:4 – Bohuniuk (53), 0:5 – Ł. Tatysiak (67), 0:6 – S. Tatysiak (86), 1:6 – Sawicki (90).

HETMAN: Ścibak – Szczuchniak, Krzysztoń, Zaborski, Goś, Rycerz, Więckowski, Puchala, Sawicki, Widz, Kobzeu (43 Pawelec). Trener – Jerzy Szych.

ORZEŁ: Biłan – Sz. Tatysiak (71 Nazaruk), Bazela, Malinowski, K. Trusiuk (78 M. Tatysiak), Ł. Tatysiak (80 Binkiewicz), Kogut (69 Rulka), S. Tatysiak, A. Olender, M. Olender, K. Bohuniuk (75 Gdak). Trener – Sebastian Kogut.

Coś złego dzieje się z Hetmanem. Zespół z Żółkiewki tydzień temu przegrał 0:3 z Granicą Dorohusk, a w ostatnią niedzielę zagrał jeszcze gorzej i drużyna ze Srebrzyszcza zaaplikowała mu aż sześć bramek. – Cieszymy się bo drugi mecz z rzędu w pełni kontrolowaliśmy to, co dzieje się na boisku, mogliśmy dziś strzelić Hetmanowi nawet 10 bramek – mówi Adam Sikorski, prezes Orła. Najładniejszego gola w meczu zdobył Sławomir Tatysiak. W 86 min. weteran ligowych boisk strzelił pięknie i technicznie z 17 metrów w górny róg bramki bronionej przez Ścibaka.

– Pozostałe gole były podobne, padały po akcjach oskrzydlających i dośrodkowaniach w pole karne – mówi Sikorski. – Cieszymy się z kolejnych trzech punktów, usadowiliśmy się w środku tabeli, oby tak dalej – podkreśla prezes zespołu ze Srebrzyszcza. – Zagraliśmy kolejny bardzo słaby mecz – przyznaje z kolei Andrzej Koprucha, kierownik Hetmana. – Na pewno nie pomagają nam braki kadrowe. Kontuzjowani się Wanielista i Zielonka, za kartki nie mogli dziś zagrać Małek i Dąbrowski – tłumaczy. (kg)