Osądzili, nim poznali prawdę

Dzięki działaniom obrońców drzew z Włodawy udało się zmienić plan rewitalizacji czworoboku. Sukces, jaki osiągnęli aktywiści w negocjacjach z burmistrzem, spowodował, że samozwańczy ekolodzy poczuli wiatr w plecach i teraz negują niemal każdą wycinkę drzew w okolicy, o czym ostatnio przekonali się ojcowie kapucyni z Orchówka.

We włodawskich mediach społecznościowych pojawił się w ubiegłym tygodniu list oburzonego mieszkańca Orchówka, który był przerażony „dewastacją i niszczeniem drzewostanu na placu przykościelnym przez samych zakonników – o. kapucynów” i przez strażaków z miejscowego OSP.

Otóż we wtorek (10 listopada) ścięli oni koronę rosnącego przed kościołem klonu. Ich działania podyktowane były jedynie troską o bezpieczeństwo ludzi, choć autor listu tego zapewne nie wiedział i tak pisał: „Dochodzą mnie słuchy, że zakonnicy chcą wyciąć cały drzewostan na placu kościelnym (liczący już zaledwie kilka drzew) – piękne, zdrowe lipy, jesiony, świerki. Przerażony taką apokaliptyczną wizją uczynienia pustyni z tak pełnego uroku, klimatu, nastroju miejsca, zwracam się z prośbą o pomoc i interwencję w tej sprawie.

Czy moglibyście Państwo dowiedzieć się, kto wydał zgodę na taką „nieludzką” przycinkę (czytaj: skazał na śmierć) to piękne, zabytkowe, pomnikowe drzewo i jakie jest jej uzasadnienie?”. Bardzo szybko temat podchwyciły społecznosciowe media, zawiązała się nawet akcja o nazwie „Ratujmy orchowskie drzewa”, internauci suchej nitki nie zostawiali na kapucynach i ich rzekomej awersji do lokalnej flory. Bardzo szybko okazało się, że wycinka nie była podyktowana zwykłym widzimisię zarządców terenu, a względami bezpieczeństwa.

– W związku z krzywdzącymi opiniami, które pojawiły się w internecie na temat rzekomego niszczenia drzewstanu wokół kościoła, informujemy, że działamy zgodnie z prawem i zaleceniami władz państwowych – informuje o. Jacek Romanek, proboszcz parafii w Orchówku. – Klon pospolity, który jest usytuowany w miejscu częstego użytkowania, został poddany diagnostyce dendrologicznej przez Certyfikowanego Inspektora Drzew w 2019 roku.

Opinia została wydana na piśmie, w którym orzeczono, że drzewo w środku jest puste i ciąży w kierunku jezdni, przez co zagraża życiu ludzkiemu i pojazdom przejeżdżającym trasą obok kościoła. Inspektor wydał opinię o usunięciu drzewa z racji na bezpieczeństwo dotyczące ludzi i pojazdów, które powinno stanowić troskę i priorytet w życiu społecznym.

Na podstawie tej opinii Wojewódzki Konserwator Zabytków jeszcze w marcu wydał pozwolenie i zalecenie usunięcia drzewa z terenu zabytkowej nieruchomości, a na to miejsce zasadzenia nowego drzewa tak, by liczba drzewostanu została zachowana. Dlatego wszelkie opinie pojawiające się na portalach społecznościowych są bezpodstawne i nieprawdziwe, a zarazem godzące w dobre imię Ojców Kapucynów, którzy pragną służyć wiernym i działać zgodnie z przepisami prawa państwowego i kościelnego – dodaje proboszcz. (bm, fot FB Między drzewami – zielone notatki)