Osocze miesiąc po kwarantannie

Pracownicy Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa apelują do tych, którzy przeszli Covid-19, o oddawanie osocza. Ozdrowieńcy z powiatu chełmskiego dotychczas tego nie robili, ale być może to się zmieni.

W powiecie chełmskim rośnie liczba chorych na Covid-19, ale rośnie też liczba ozdrowieńców. Osocze jednego dawcy może pomóc trzem pacjentom w ciężkim stanie. Dotychczas nikt z ozdrowieńców z powiatu chełmskiego swojego osocza jeszcze nie oddał. Ale wielu z nich zaczęło ostatnio kontaktować się w tej sprawie z chełmskim oddziałem Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa.

– Ozdrowieńcy dzwonią, także do lekarzy rodzinnych, w tej sprawie. Chcą przyjść i oddać swoje osocze potrzebującym, ale muszą pamiętać o procedurach – mówi Tomasz Jankowski, kierownik chełmskiego oddziału Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa. – A procedury są takie, że osocze można oddać po czterech tygodniach od zakończenia kwarantanny. Wcześniej były to dwa tygodnie po uzyskaniu drugiego ujemnego wyniku, ale obecnie już nie wykonuje się powtórnych wymazów. Zanim ozdrowieniec się do nas zgłosi, aby oddać osocze, powinien do nas zadzwonić. Wtedy przeprowadzimy z nim krótki wywiad.

Osoba, która chce zostać dawcą osocza, musi być pełnoletnia, zdrowa, tzn. nie może mieć chorób współistniejących, choroby nowotworowej. Kierownik Jankowski zachęca jednocześnie do oddawania krwi.

– Brakuje poszczególnych grup – mówi kierownik Jankowski. – Dziś od rana krew przyszło oddać jedenastu krwiodawców. Rok temu o tej porze byłoby ich dwukrotnie więcej. (mo)