Oszukana „na bankowca”

W minioną środę (2 listopada) do dyżurnego komendy zgłosiła się 35-letnia mieszkanka Chełma, która padła ofiarą oszustwa „na pracownika banku”.

– Z jej relacji wynikało, że w poniedziałek zadzwonił do niej mężczyzna z informacją, że próbowano z jej konta zrealizować nieautoryzowany przelew na kilkaset złotych. W rozmowie poinformował, że nie doszło do wypłaty i ostrzegał przed zagrożeniami w cyberprzestrzeni. Po zakończeniu połączenia kobieta zweryfikowała, że numer, z którego dzwonił, miał należeć do banku, w którym posiada rachunek – informuje kom. Ewa Czyż, rzecznik prasowa Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.

Następnego dnia domniemany pracownik banku zadzwonił ponownie i opowiedział o kolejnych próbach nieautoryzowanych transakcji na koncie kobiety. Polecił, by 35-latka zainstalowała aplikację do zdalnej obsługi telefonu, na którym logowała się do bankowości mobilnej. – W międzyczasie otrzymywała wiadomości tekstowe, które miały dotyczyć anulowania tych transakcji. Gdy w pewnym momencie połączenie zostało przerwane, zadzwoniła na numer, z którego dzwonił ten mężczyzna. Wtedy od pracownika banku dowiedziała się, że było to oszustwo, w wyniku którego straciła z konta 35 tysięcy złotych – dodaje komisarz Czyż.

Policjanci wyjaśniają okoliczności tej sprawy. (pc)