Park Węglińskich obroniony

Mieszkańcom udało się uratować Park Węglińskich przed zabudową

Determinacja z jaką mieszkańcy Węglina Południowego sprzeciwili się proponowanym przez Ratusz zmianom w planie zagospodarowania przestrzennego dla Parku Węglińskich, mającym umożliwić właścicielowi nieruchomości m.in. wybudowaniu tam 11-piętrowego budynku, odniosła skutek. Prezydent Lublina w ubiegłą środę zapowiedział, że miasto odstępuje od prac nad zmianą planu.

O sprawie pisaliśmy wielokrotnie. Prace nad zmianą planu trwały od 2016 roku. Wnioskował o nie właściciel nieruchomości, który chciał, by nowy plan umożliwiał budowę na terenie ponad 4-hektarowego zabytkowego zespołu dworsko-parkowego, obok historycznego dworku Węglińskich, nowego budynku o funkcji usługowo-mieszkaniowej o wysokości nawet 11 metrów. Okoliczni mieszkańcy protestowali.

Do wyłożenia planu w 2019 roku złożyli ponad 1300 uwag, broniących park przed zmianą przeznaczenia i nieuchronną wycinką drzew, których i tak sporo z niego ubyło w ostatnich latach. Nie inaczej było przy ostatnim wyłożeniu projektu zmian w grudniu ub. r., który zdaniem urzędników miał godzić interesy mieszkańców i właściciela. Tym razem uwag było jeszcze więcej, a obrońcy parku wykazali się jeszcze większą mobilizacją i determinacją.

– Pomimo zimy, pandemii i faktu, że projekt został wyłożony tuż przed świętami Bożego Narodzenia, mieszkańcy złożyli do niego, aż 1565 uwag – informują Sympatycy Parku Węglińskich, nieformalnej grupy osób, która zorganizowała akcję. – Uruchomiliśmy dwa punkty zbierania wniosków w lokalnych sklepach oraz punkt w Dzielnicowym Domu Kultury „Węglin”, gdzie mieszkańcy pełnili sobotnie dyżury. Sąsiedzi informowali siebie nawzajem i wymieniali wnioski między sobą.

Do akcji przyłączyli się mieszkańcy sąsiednich dzielnic oraz rady dzielnic Węglin Północny, Czuby Północne i Konstantynów.

O sprzeciwie wobec proponowanych zmian w planie informowały rozwieszone w dzielnicy ogłoszenia oraz udostępniony w Internecie film, w którym mieszkańcy dzielnicy, często w bardzo przejmujący sposób, wyjaśniali, dlaczego bronią parku przed zmianami. Mówili w nim, że chcą, żeby Park Węgliński był nadal świadectwem historycznej siedziby ziemiańskiej i założenia parkowego z XIX wieku, żeby pozostał dobrem narodowym, przyrodniczym bogactwem i zielonymi płucami dzielnicy.

Przestrzegali, że planowany nowy budynek o wysokości 11 m zdominowałby pierwotny historyczny budynek dworu, który ma ok. 7 m wysokości i dziwią się, że innego zdania jest Lubelski Wojewódzki Konserwator Zabytków. Ich obawy budziła również kwestia utwardzonych dojazdów i parkingów towarzysząca nowej zabudowie w parku, która spowodowałaby zniszczenie kolejnych wiekowych drzew parkowych.

– Nie zgadzamy się na zmianę planu zagospodarowania przestrzennego z 2002 roku, który właściwie chroni zespół dworsko-parkowy na Węglinie przed zabudową i utratą jego walorów zabytkowych, historycznych i przyrodniczych, określając ten obszar jako teren miejskiej zieleni publicznej z funkcją towarzyszącą usługową – podkreślali Sympatycy Parku Węglińskich. – Kupując ten teren nowy właściciel wiedział, jakie jest jego przeznaczenie – dodają.

Ich determinacja odniosła skutek. W ubiegłą środę miasto poinformowało, że nie będzie zmian planu miejscowego dla Parku Węglińskiego.

– Poleciłem miejskim planistom zakończenie prac dla terenu, na którym znajduje się Park Węgliński. Sprzeczne oczekiwania dotyczące nowego zagospodarowania terenu uniemożliwiają kontynuowanie prac projektowych nad zmianami planu w sposób akceptowalny przez zainteresowane strony. Osiągnięcie kompromisu, do którego zawsze dążymy, stało się niemożliwe, dlatego zdecydowałem o utrzymaniu dotychczasowego przeznaczenia tego miejsca. Na najbliższej sesji przedstawię miejskim radnym projekt uchwały uchylającej zgodę dla wprowadzenia zmian w obowiązującym planie zagospodarowania – zapowiedział prezydent Krzysztof Żuk.

Mieszkańcy Węglina Południowego nie kryją zadowolenia. Mają nadzieję, że właściciel nieruchomości zabierze się teraz za remont dworku Węglińskich, uruchomi w nim np. hotel czy restaurację i udostępni park mieszkańcom, o czym była mowa w akcie notarialnym z 1999 roku, kiedy miasto sprzedawało wówczas jeszcze nieogrodzony Park Węglińskich.

Wygrana mieszkańców Węglina Południowego daje przykład, że dzięki zaangażowaniu i determinacji da się obronić najbliższe sąsiedztwo przed nieakceptowanymi zmianami w planach zagospodarowania, o które najczęściej wnoszą deweloperzy, a które zazwyczaj bez większego rozpoznania i refleksji przyklepują radni.

Z

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here