Pies sołtysa już nie straszy

Połowa lutego to tradycyjny czas, gdy sołtysi roznoszą nakazy podatkowe. Opłatę rolnicy mogą uiścić bezpośrednio u nich. Wielu mieszkańców Różanki jednak tego nie zrobiło, bo bali się groźnego psa pani sołtys.

Sołtysi wielu miejscowości powiatu włodawskiego mają już za sobą tradycyjne odwiedziny u sąsiadów, podczas których dostarczają nakazy podatkowe. W Różance (gm. Włodawa) sołtys jeszcze tych dokumentów nie dostarczyła. Wszystko przez koronawirusa, którym się zaraziła. Piątek (19 lutego) był ostatnim dniem jej kwarantanny. Po jej upływie sołtys także ruszyła do mieszkańców. Jednak coraz mniej jej sąsiadów decyduje się na to, by podatek płacić bezpośrednio u niej, i to nie tylko przez wzgląd na to, że chorowała na Covid-19.

Wielu mieszkańców już od dłuższego czasu skarżyło się, że gospodarz Różanki nie bardzo dba o ludzi. Chodziło przede wszystkim o jej groźnego psa, który albo wolno biegał po posesji skutecznie odstraszając od domu swojej pani jej potencjalnych petentów, albo wydostawał się poza ogrodzenie i już na drodze terroryzował przechodniów i rowerzystów. Problem został już jednak rozwiązany. Pani sołtys zapewnia, że pies został skutecznie uczepiony do budy i teraz każdy może bezpiecznie przyjść i zapłacić podatek. (bm)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here