Po pijaku wiózł chorą córkę

To chyba najmniej odpowiedzialny kierowca, jakiego zatrzymała w ostatnim czasie policja. Nie dość, że 34-letni mieszkaniec powiatu łęczyńskiego zapomniał zabrać na wyjazd leki dla chorej córki, to jeszcze wiózł najbliższych po pijaku. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze – jego córkę do szpitala odtransportowali policjanci, gdzie w porę dostała leki.

W środę (2 sierpnia) po godzinie 16 w Grabniaku (gm. Urszulin) policjanci z komisariatu w Urszulinie zatrzymali do kontroli drogowej samochód marki BMW, którym wraz z rodziną jechał mieszkaniec powiatu łęczyńskiego. – Mundurowi podczas wykonywania działań wyczuli od kierującego 34-latka silną woń alkoholu. Mężczyzna oświadczył, iż do obiadu wypił jedno piwo, a teraz wraca z rodziną do domu, gdyż jego córka musi przyjąć insulinę – mówi Bożena Szymańska z KPP we Włodawie. – Kierowca tłumaczył, że dziewczynka ma bardzo wysoki poziom cukru, a zapomnieli zabrać z domu lekarstwa, które córka natychmiast musi przyjąć. Policjanci, mając na uwadze zagrożenie życia dziecka, udali się radiowozem do najbliższego szpitala, gdzie dziewczynce podano niezbędne leki. Jej ojcu zaś zatrzymali prawo jazdy, a samochód przekazali jego znajomemu. Za kierowanie w stanie nietrzeźwości grozi mu kara do dwóch lat pozbawienia wolności – wyjaśnia Szymańska.  (bm)