Po cud do Chełma

Wielu przyjeżdża z dalekich stron do Sanktuarium Maryjnego na Górze Chełmskiej, aby modlić się przed cudownym obrazem Matki Bożej Chełmskiej o dar poczęcia czy uzdrowienie. O jednej z takich łask, która spłynęła ostatnio na małżeństwo z Warszawy, poinformowali księża z bazyliki. – Różne cuda zdarzają się za sprawą Matki Bożej Chełmskiej – mówi ks. Andrzej Sternik, proboszcz chełmskiej bazyliki.

Dwa lata temu opublikowano książkę opisującą wszystkie cuda i łaski, których przez wieki udzieliła wiernym Matka Boża Chełmska. Publikacja zawiera m.in. przedruk Phoenixa, czyli starodruku Jakuba Suszy, bazylianina, biskupa chełmskiej diecezji unickiej (Phoenix wydano w XVII wieku, a J. Susza opisywał w nim ikonę Matki Bożej Chełmskiej i łaski otrzymane przez jej czcicieli).

W „Księdze cudów i łask”, dostępnej w kawiarence przy bazylice, znalazły się też świadectwa cudów, które za wstawiennictwem Matki Bożej Chełmskiej wydarzyły się w ostatnich latach. Jak informują w Sanktuarium Maryjnym na Górze Chełmskiej łask i cudów za sprawą znajdującej się tam cudownej ikony Matki Bożej Chełmskiej wciąż przybywa. Od jakiegoś czasu ks. Andrzej Sternik, proboszcz chełmskiego sanktuarium, prowadzi dokumentację w sprawie zgłoszonych przez parafian łask uzdrowień.

Kiedyś zdradził nawet, że sam również takiej łaski doświadczył, gdy miał problemy zdrowotne. W ostatnim czasie księża z Sanktuarium poinformowali na prowadzonym przez siebie i „obserwowanym” przez mnóstwo wiernych fejsbukowym profilu o kolejnej łasce po modlitwie do Matki Bożej Chełmskiej: „Wspaniała wiadomość! Otrzymaliśmy informację o kolejnej udzielonej łasce dla małżeństwa mieszkającego w Warszawie, które od trzech lat starało się o potomstwo, a którego rodzina uczęszczała w ostatnim czasie na nabożeństwo o dar potomstwa”.

– Bardzo się cieszę się, że małżeństwo to doczeka się upragnionego potomstwa – mówi ks. A. Sternik. – Odkąd jestem proboszczem sanktuarium łaskę potomstwa za sprawą wstawiennictwa do Matki Bożej Chełmskiej otrzymało około dziesięciu małżeństw. Różne cuda zdarzają się za sprawą Matki Bożej Chełmskiej.

Wiosną br. sanktuarium informowano o innym małżeństwie, „które 4 lata starało się o dziecko, po modlitwie o dar poczęcia w marcu, otrzymało łaskę potomstwa”.

W chełmskiej bazylice odbywają się nie tylko „modlitwy o dar poczęcia”, ale też wielu wiernych uczęszcza na nabożeństwa o uzdrowienie duszy i ciała. Jedno ze spisanych w ostatnich latach w chełmskiej bazylice świadectw cudu dotyczy kobiety, która zachorowała na nowotwór piersi. Aby wyprosić zdrowie i wstawiennictwo Matki Bożej Chełmskiej i modlić się przed jej cudownym obrazem niektórzy przyjeżdżają do Chełma z odległych miejsc w kraju. (red)

W ubiegłym roku przeprowadzono konserwację ikony Matki Bożej Chełmskiej z bazyliki Narodzenia Najświętszej Marii Panny w Chełmie. Cudowny obraz znajdujący się pośrodku ołtarza wymagał już renowacji. Ostatnie tego typu prace przeprowadzono w 1957 roku. Deska z wizerunkiem Matki Bożej Chełmskiej była mocno zniszczona. Cenny obraz został zdjęty i przewieziony do pracowni konserwatorskiej.

Uznano go za cudowny w XVII wieku ze względu na łaski otrzymywane przez pielgrzymów i wiernych, którzy do Matki Bożej Chełmskiej się modlili. Spisywał je w specjalnej księdze cudów bp Jakub Susza. Na stronie internetowej bazyliki spisano historię obrazu otaczanego przez wieki kultem. Oryginał tej bizantyjskiej ikony pochodził prawdopodobnie z X w. Malowany był na płótnie naciągniętym na cyprysowej desce. Legenda głosi, że „obraz miał być przywieziony w 988 r. z Bizancjum do Kijowa przez cesarzównę Annę, wydaną za Włodzimierza I. Książę miał go rzekomo przenieść w 1001 r. do zbudowanej przez siebie cerkwi na górze chełmskiej.

Bardziej prawdopodobny wydaje się być przekaz kronikarski, mówiący o tym, że ikonę przywiozła z Kijowa do Chełma w poł. XIII w. siostra księcia Daniela Romanowicza – Teodora. Po wprowadzeniu w 1596 r. obrządku greckokatolickiego znalazł się on pod opieką unitów. W 1651 r., za staraniem Jakuba Suszy, późniejszego biskupa unickiego, Jan Kazimierz sprowadził go do Warszawy.

Potem towarzyszył on królowi w jego wyprawach wojennych, m.in. w bitwie pod Beresteczkiem (1651 r.). W 1765 r. odbyła się uroczysta koronacja obrazu, uwidoczniona na jedynej historycznej panoramie Chełma, autorstwa Teodora Rakowieckiego, zamieszczonej w dziele „Phoenix” Jakuba Suszy, poświęconym obrazowi chełmskiej Bogurodzicy. Po kasacie unii obraz znalazł się w rękach prawosławnych.

W 1915 r. ich duchowni, ewakuując się wraz z cofającym się frontem I wojny światowej na wsch., wywieźli ze sobą chełmską świętość w głąb Rosji. Kiedy więc otwarto kościół katolicki na Górce w 1919 r., na miejscu oryginału, w ołtarzu głównym umieszczono znalezioną na strychu świątyni kopię obrazu. W 1938 r. wymieniono ją na replikę, sporządzoną przez chełmskiego malarza Władysława Ukleję. Obraz koronowany był w 1946 r. przez biskupa lubelskiego Stefana Wyszyńskiego, późniejszego prymasa Polski…”.

2 KOMENTARZE

  1. Ależ to doskonała podwalina do Dzieła Nowej Ewangelizacji! Ksiądz Kanonik powinien wesprzeć małżeństwa i nie dopuszczać do tego, by wymodlona łaska uleciała porywach podmuchów smagających Górkę. W ramach Domu Pielgrzyma, a najlepiej na dzwonnicy, powinien zostać zaaranżowany pokój na godziny (dla małżeństw oczywiście), w którym będzie można siać ziarno łaski na podatny grunt i chwalić Pana, „z widokiem na miasto, na całe gardło”. AMEN

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here