Dyskusja wokół utworzenia Sobiborskiego Parku Narodowego nabrała nowego wymiaru po ujawnieniu, że inicjatorzy projektu korzystają z finansowania amerykańskiego filantropa. Informacja ta – podana podczas jednego z kameralnych spotkań – tylko wzmocniła lokalne kontrowersje. Po ostrej krytyce, z jaką aktywiści spotkali się na debacie w gminie Wola Uhruska, porzucili oni otwarte konsultacje i przerzucili się na rozmowy za zamkniętymi drzwiami, prowadząc je oddzielnie z każdą grupą zawodową i społeczną.
W ostatnich dniach do rozmów zaproszono wójtów gmin objętych planowanym parkiem. Czwartkowe (4 grudnia) spotkanie odbyło się w Miejskiej Bibliotece Publicznej we Włodawie. Wzięli w nim udział m.in. dr Bartłomiej Woźniak z SGGW w Warszawie oraz Krzysztof Gorczyca, prezes lubelskiego Towarzystwa dla Natury i Człowieka. Jeszcze wcześniej – oraz już po spotkaniu – inicjatorzy projektu prowadzili rozmowy w lokalnych restauracjach z leśnikami, myśliwymi i właścicielami zakładów usług leśnych.
Mimo zmiany strategii komunikacyjnej przekaz aktywistów pozostaje niezmienny: Sobiborski Park Narodowy ma być dla regionu wyłącznie szansą. Ma chronić przyrodę, ale nie wyłączać jej z użytkowania. Podkreślają, że lasy – oczywiście w ich koncepcji – nadal mają pozostać miejscem zbierania runa, spacerów, rekreacji, a nawet samowyrobu drewna. Projekt zakłada cztery strefy ochrony, z czego tylko w jednej miałyby obowiązywać ścisłe zasady.
Aktywiści przekonywali, że utworzenie parku przyniesie gminom znaczne środki z tytułu subwencji ekologicznej, które mogłyby zasilić infrastrukturalne i edukacyjne inwestycje. Jednak – jak słychać z relacji uczestników rozmów – ich zapewnienia wcale nie trafiają na podatny grunt. Zarówno leśnicy, jak i samorządowcy czy przedstawiciele branż związanych z lasem podchodzą do projektu z dużą rezerwą.
Wójt gminy Włodawa Dariusz Semeniuk powtórzył, że jego celem jest zachowanie pełnej neutralności i transparentności w całym procesie. – Moją rolą jest zadbać o to, by proces ten przebiegał w sposób przejrzysty i bezstronny. Każda decyzja musi być poprzedzona rzetelną analizą i szerokimi konsultacjami – zaznaczył wójt. Jednocześnie poprosił inicjatorów SPN, by na początku skierowali swoje działania do grup, które powołanie parku odczują najbardziej – nadleśnictw Sobibór i Włodawa, kół łowieckich oraz środowisk wędkarskich.
Najwięcej komentarzy wywołuje jednak fragment spotkań, podczas których – jak mówią uczestnicy – inicjatorzy przyznali, że ich działania są finansowane przez bogatego amerykańskiego filantropa pochodzenia szwajcarskiego. Informacja ta wywołała duże poruszenie, bo w ocenie wielu zagraniczne finansowanie może oznaczać zewnętrzne interesy stojące za projektem. Do tej pory aktywiści nie informowali publicznie o źródłach finansowania swoich działań. Nie wiadomo również, w jakiej formie i w jakim zakresie sponsor wspiera inicjatywę.
Według nieoficjalnych informacji, wiceminister klimatu i środowiska Mikołaj Dorożała uznał powołanie Sobiborskiego Parku Narodowego za jeden z priorytetów resortu. Zgodnie z jego planem SPN miałby powstać najpóźniej do 2027 roku. (pb)




























![82. rocznica utworzenia 27 Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej [GALERIA]](https://www.nowytydzien.pl/wp-content/uploads/2026/01/rocznica-wolynska-ak-324x400.jpg)

