Pod Chełmem są trufle!

Owocniki trufli nie wyglądają zbyt apetycznie, ale są kulinarnym rarytasem, jednym z najdroższych na świecie.

Jedenaście lat czekania i sukces! W eksperymentalnej uprawie trufli w okolicach Chełma znaleziono prawie trzydzieści owocników tego grzyba o łącznej wadze kilkuset gram. Lokalizacja uprawy tego najdroższego na świecie grzyba objęta jest tajemnicą.

„Nowy Tydzień” jako pierwszy informował o uprawie trufli w okolicach Chełma. W 2008 roku naukowcy z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Sękocinie Starym, instytucji prowadzącej badania na rzecz lasów i całego leśnictwa, założyli testową plantację tego grzyba. Umiejscowienie ogrodu truflowego w naszym regionie było podyktowane głównie tym, że występuje tu odpowiedni dla trufli rodzaj gleby.

Lokalizacja objęta jest ścisłą tajemnicą i znają ją tylko nieliczni. Naukowcy od początku zwracali uwagę, że na efekty ich eksperymentu trzeba będzie poczekać. Korzenie dębu i leszczyny zostały zaszczepione rodzimą truflą letnią i wysadzone na wybranym wcześniej terenie. Plantacja była doglądana i przeprowadzano na niej potrzebne zabiegi pielęgnacyjne. Naukowcy byli dobrej myśli. Najpierw pojawiły się owocniki trufli rudej, zapowiadające truflę letnią, czyli gatunek wartościowy kulinarnie i ekonomicznie.

Jesienią, trzy lata temu, pod jedną z rosnących na plantacji leszczyn udało się znaleźć pierwsze pojedyncze owocniki trufli letniej. Naukowcy cieszyli się zapowiadając, że w każdym roku ilość owocników trufli powinna wzrastać. Ale ostatnie dwa lata były wyjątkowo niesprzyjające pod względem warunków klimatycznych – było zbyt sucho. W tym roku susza też była, a mimo to nastąpił przełom.

– 24 października br. odnaleźliśmy na plantacji osiem owocników trufli letniej, a wczoraj kolejna nasza wyprawa również zakończyła się sukcesem, bo na plantacji, głównie przy leszczynach, znaleźliśmy ponad dwadzieścia owocników trufli letniej o łącznej wadze dwustu gram – informowała w środę prof. Dorota Hilszczańska z IBL w Sękocinie Starym, która kieruje eksperymentalnym programem uprawy trufli. – Plantacja, mimo niekorzystnych warunków klimatycznych, ma zatem rację bytu. Ma dopiero jedenaście lat, a średni czas w Europie, po którym uprawy zaczynają plonować, to czternaście lat.

Plantacja trufli pod Chełmem jest najstarszą, ale nie jedyną prowadzoną przez naukowców z Instytutu Badawczego Leśnictwa w Sękocinie Starym. (mo)

Cena kilograma trufli sięga nawet 25 tys. zł. Nie jest łatwo je odnaleźć, bo skrywają się pod ziemią. Od lat do poszukiwań używano obdarzone świetnym węchem świnie i psy. Naukowcy przyznają, że trufla to grzyb w naszym kraju nieco zapomniany, choć w minionych stuleciach był używany w kuchni i uprawiany w ogrodach truflowych. Można to wywnioskować chociażby na podstawie pierwszej polskiej książki kucharskiej „Compendium Ferculorum, albo zebranie potraw” Stefana Czernieckiego, kuchmistrza wojewody krakowskiego Aleksandra Michała Lubomirskiego. Podany jest w niej m.in. przepis na „tertofelle pieczone w popiele”. Wzmianki o truflach można znaleźć także w literaturze pięknej. Maria Dąbrowska w „Dziennikach powojennych 1945-1949” opisuje profesora Stefana Bryłę, architekta o międzynarodowej sławie, który hodował trufle, w swoim ogrodzie w pobliżu Otwocka. Trufle, choć z wyglądu niepozorne, są cennym, luksusowym towarem. To najdroższe grzyby na świecie. Podobne uprawy, jak ta pod Chełmem, z sukcesami zakładano także w innych europejskich krajach – np. w Czechach i Niemczech. Eksperyment w 1997 roku rozpoczęto również na szwedzkiej wyspie Gotlandia – powiódł się, a trufle stały się przysmakiem serwowanym przez miejscowe restauracje. Trufla to wyjątkowy specjał kulinarny, a na dodatek uznany afrodyzjak.