Podwyżki znowu zabolą

Dwie podwyżki cen ciepłej wody w ciągu jednego miesiąca zafundowała swoim lokatorom Spółdzielnia Mieszkaniowa we Włodawie. W siedzibie urywają się telefony od zdenerwowanych ludzi, ale taniej raczej nie będzie. Wszystko przez zwiększony, a raczej przywrócony do poprzedniego poziomu podatek VAT.

– U nas było 47 zł za m sześcienny, rok temu przyszła podwyżka na 60 zł, a od stycznia mamy płacić 84 zł – przecież to rozbój w biały dzień – narzeka jedna z lokatorek Spółdzielni Mieszkaniowej we Włodawie. – Co ciekawe, wspólnoty, które zmieniły zarządcę i pozakładały wymiennikownie, mają cenę wciąż w okolicach 40 zł. Dlaczego w blokach nikt nie pomyśli o pompach ciepła, solarach i czymkolwiek, co obniżyłoby koszty, tylko dalej brną w pompowanie kasy dla MPGK-u? W ten sposób koło się zamknie i ludzie wrócą do bojlerów na prąd lub westfalek i będą palić śmieciami, żeby mieć ciepłą wodę – dodaje.

Wysokość stawek za ciepłą wodę nie jest jednakowa dla wszystkich członków spółdzielni. Mieszkańcy siedmiu bloków, które docieplono i w których wymieniono przyłącza, płacą o wiele mniej. Jest to oczywiście związane z mniejszymi stratami, które powstają na drodze między siecią miejską a blokami. Skąd jednak wzięły się kolejne podwyżki? Odpowiedź zna Leszek Nielipiuk, zastępca prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej we Włodawie.

– Pierwsza podwyżka ma związek z tym, że wprowadziliśmy stałą opłatę abonamentową za ciepłą wodę – wyjaśnia prezes. – Do tej pory było tak, że właściciele lokali, którzy w nich nie mieszkali, w ogóle nie płacili za ogrzewanie czy przesył. Teraz, bez względu na to, czy z mieszkania korzystają czy też nie, będą partycypować w kosztach utrzymania całej sieci. W grudniu Urząd Regulacji Energetyki zatwierdził nową taryfę dla Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej wynikającą z kosztów.

My, ze względu na stary program komputerowy, nie mogliśmy wprowadzić tych zmian od razu, więc zrobiliśmy to po wymianie oprogramowania w styczniu. Główna podwyżka cen dla mieszkańców wynika tylko i wyłącznie z powrotu stawki VAT za energię cieplną z 5 do 23 procent. Jako spółdzielnia nie mamy żadnego wpływu na kształtowanie tych cen. Oczywiście wspólnoty mieszkaniowe mogą mieć różne stawki, ale tylko i wyłącznie ze względu na infrastrukturę. Rachunki w blokach docieplonych, z wymienioną siecią będą mniejsze. We Włodawie większość miejskiej sieci nie spełnia parametrów. Doskonale można to było zobaczyć w czasie, gdy leżał śnieg.

Nad niektórymi rurami nie było go w ogóle. W takiej sytuacji można myśleć o wymianie tych instalacji, ale to leży w gestii MPGK-u, który nie bardzo się kwapi do modernizacji i nie ma się temu co dziwić, bo to są ogromne koszty. Z kolei inwestowanie w fotowoltaikę nie sprawi, że rachunki za wodę będą niższe. Bardziej skupiłbym się na doprowadzeniu do bloków energii cieplnej o wysokich parametrach, ale tu koło znowu się zamyka, bo w tym musieliby partycypować również mieszkańcy – dodaje Nielipiuk.

Więcej za ciepłą wodę zapłacą nie tylko członkowie Spółdzielni Mieszkaniowej, ale wszyscy mieszkańcy miasta podłączeni do sieci miejskiej. Ich lutowe rachunki również będą zwiększone, choć Miejskie Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej podwyżek nie zapowiadało. – Ta podwyżka nie dotyczy tylko Włodawy, ale całego kraju, Rząd od stycznia wrócił do 23-procentowego VAT-u za energię cieplną i my nic nie możemy zrobić. Podobnie jak z VAT-em za produkty spożywcze czy paliwa – tłumaczy Hubert Ratkiewicz, prezes MPGK-u. (bm)