Póki można wysłuchać i pomóc

– Żaden film i żadna książka nie przekaże tego, co rozmowa z tymi ludźmi – mówi Grzegorz Bojarski, żołnierz-terytorials z chełmskiego batalionu, który opiekował się kombatantami podczas akcji „Wakacje dla Bohatera”.

Organizatorem akcji było Stowarzyszenie „Paczka dla Bohatera”. Dzięki niej siedemdziesięciu kombatantów, w tym dwóch chełmian, przez ponad tydzień wypoczywało w wojskowym ośrodku w Międzyzdrojach. Dla kombatantów – żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych, Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, powstańców warszawskich, bohaterów spod Monte Cassino, osób ocalałych z rzezi wołyńskiej, weteranów z misji w Iraku i Afganistanie – była to okazja do wypoczynku i podreperowania zdrowia. Opiekowali się nimi wolontariusze i żołnierze-terytorialsi z kilku brygad z całego kraju, w tym z 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, w skład której wchodzi chełmski batalion.

– Na miejscu opiekowaliśmy się kombatantami, wychodziliśmy z nimi na spacery, pomagaliśmy przy zabiegach rehabilitacyjnych – mówi kpr. Grzegorz Bojarski z chełmskiego batalionu. – To była zwykła pomoc osobie starszej, ale najważniejsze dla nich, jak również dla mnie były rozmowy. Żaden film, żadna książka nie przekaże tego, co rozmowa z tymi ludźmi.

Każda historia była inna i słuchało się tych osobistych przeżyć z wypiekami na twarzy. Niejednokrotnie pojawiały się łzy wzruszenia, nie tylko u tych osób, ale również u mnie. Wyjeżdżałem z domu, jako żołnierz WOT, a wróciłem jako żołnierz i wolontariusz „Paczki dla Bohatera”. Warto pomagać, bo tych osób jest i będzie coraz mniej, a przekaz ustny i obcowanie z nimi jest bezcenne. Dobro wraca. (red, fot. WOT)