Połamana trafiła do szpitala

Kolejne potrącenie na przejściu dla pieszych przy al. I Armii Wojska Polskiego. 66-latka chciała dobiec do autobusu, wpadła prosto pod koła ukraińskiego volvo.

Wtorek (3 października). Pogoda fatalna, z nieba leje jak z cebra. Schowana pod parasolem 66-letnia kobieta chciała szybko przedostać się na drugą stronę ulicy, do podjeżdżającego na zatoczkę autobusu. Na przejściu dla pieszych, już za rozdzielającym „zebrę” pasem zieleni, kobietę potrącił kierowca volvo (38-latek z Ukrainy). Z obrażeniami całego ciała ranna została przetransportowana do szpitala.
– Okoliczności zdarzenia będą wyjaśniane – mówi podkom. Ewa Czyż, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Chełmie.
Wtorkowy wypadek to już kolejne potrącenie na tym przejściu od początku roku. Kierowcy rozpędzają się i ani myślą zatrzymać przed pasami. Notorycznie dochodzi tu do niebezpiecznych sytuacji – na jednym pasie auto zahamuje, by przepuścić pieszych, na drugim już nie. Podczas gdy każdego dnia z przejścia korzysta wielu chełmian – zmierzające do pobliskiej szkoły czy przedszkola dzieci, czytelnicy do biblioteki czy skracający sobie drogę do centrum miasta. Jak mówią mieszkańcy bloków przy al. I AWP, to przy tym feralnym przejściu, a nie następnym obok ZUS-u, bardziej potrzebna jest sygnalizacja świetlna: – Tu jest znacznie większe natężenie ruchu. Powinni przenieść światła z tamtego przejścia na to – mówią.
– Każda zmiana w organizacji ruchu, która ma się przyczynić do poprawy bezpieczeństwa, jest przez nas popierana – przyznaje podkom. Czyż.
Józef Kendzierawski, dyrektor wydziału infrastruktury komunalnej w Urzędzie Miasta Chełm, przypomina, że „światła” to przede wszystkim sprawa budżetowa. Jednocześnie przyznaje też, że w przeszłości wpłynął do nich sygnał od mieszkańców o potrzebie sygnalizatora w tym miejscu. Dyrektor zapewnia, że zagadnienie zostanie przeanalizowane na następnym posiedzeniu powoływanej przez prezydenta miasta Komisji bezpieczeństwa i porządku. (pc)