Policja rozbiła gang fałszywych… policjantów

Policjanci z Lublina ujęli czteroosobową szajkę, która, udając policjantów, nękała starszych ludzi. Oszuści prosili emerytów o pomoc w zorganizowaniu „zasadzki na złodziei” i w ten sposób wyłudzali wielkie pieniądze.


Scenariusz za każdym razem był ten sam. Dzwonił telefon, a głos w słuchawce przekonywał, że to połączenie z komendy. Fałszywy policjant tłumaczył swojej ofierze, że tajemnicza szajka, chce pozbawić ją wszystkich oszczędności w banku. Rozmówca podawał tzw. bezpieczny numer konta, na który kazał jak najszybciej przelać pieniądze.
W ten sposób dał się niedawno nabrać pewien mieszkaniec Krakowa, który postąpił zgodnie z instrukcją i stracił 28 tys. zł. Policjanci z Lublina ustalili, że odbiorcą gotówki była 47-letnia kobieta. Choć nie posiadała stałego miejsca zamieszkania, udało się ją namierzyć i zatrzymać. Kilka dni temu wpadł jej szef. 30-latek próbował ulotnić się z kraju i został zatrzymany na lotnisku w Rzeszowie.
Teraz cała banda odpowie za udział w oszustwie, za co grozi im nawet 8 lat. LL