Policyjny nalot na Vendo

Poświąteczny poniedziałek chełmska policja rozpoczęła od spaceru po obiektach w Vendo Parku. Teraz mundurowi będą ustalać, czy zarządcy sklepów, które zostały otwarte mimo wprowadzonych obostrzeń, powinni zostać ukarani.

Od 28 grudnia do 17 stycznia obowiązują dodatkowe ograniczenia związane z pandemią. Po raz wtóry (tym razem w ramach „Narodowej kwarantanny”) zamknięte zostały m.in. galerie handlowe – otwarte mogą być jedynie sklepy spożywcze, z tzw. artykułami pierwszej potrzeby, książkami i prasą, drogerie, apteki, salony fryzjerskie i kosmetyczne, sklepy zoologiczne, z akcesoriami samochodowymi i usługami telekomunikacyjnymi, a także wolnostojące wielkopowierzchniowe sklepy meblowe. Niedostępne zaś powinny być m.in. baseny, siłownie czy hotele.

Policjanci z całego województwa lubelskiego rozpoczęli więc ubiegły tydzień od sprawdzenia, jak właściciele i zarządcy takich obiektów respektują przepisy. W Chełmie na tapetę mundurowi wzięli Vendo Park, gdzie otwarte zostały Pepco, Media Expert, Tedi i Martes Sport. Funkcjonowanie właśnie tych obiektów wzbudziło mieszane uczucia. Z jednej strony zarządcy bronią się, że w obiektach również są artykuły pierwszej potrzeby.

Z drugiej, nie wiadomo jak na to wszystko patrzeć, bo przepisy nie są doprecyzowane. Dlatego w tych kilku przypadkach policjanci będą prowadzić postępowania wyjaśniające. Jeśli potwierdzi się, że jednak doszło do złamania prawa, wówczas będą kierować wnioski do sądu o ukaranie. (pc)