Północna obwodnica Chełma za pięć lat

Droga gminna w miejscowości Horodyszcze Wieś nie ma zachowanej ciągłości.

Najpóźniej w drugim kwartale 2025 roku powinniśmy pojechać północną obwodnicą Chełma. Rozpoczęcie jej budowy jest planowane na marzec 2023 r. Ekspresówka choć potrzebna i od wielu lat oczekiwana, wzbudza jednak niepokój, przede wszystkim wśród właścicieli nieruchomości, po których przebiega zaplanowana trasa. Kontrowersje wywołuje również lokalizacja węzła Chełm – Okszów.


W piątek 24 stycznia odbyły się konsultacje społeczne z mieszkańcami miejscowości, przez które ma przebiegać północna obwodnica Chełma. Pierwsze spotkanie, z udziałem przedstawicieli lubelskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, władz gminy Chełm z wójtem Wiesławem Kociubą i jego zastępcą Lucjanem Piotrowskim oraz spółki „Mosty” Katowice, opracowującej projekt koncepcyjny całej trasy, miało miejsce w Stołpiu. Przybyło na nie blisko 200 osób. Drugie, kilka godzin później odbyło się w Okszowie. Udział wzięło w nim ponad 100 mieszkańców.

Firma z Katowic swoje prace planuje zakończyć w grudniu br. W tym samym miesiącu GDDKiA zamierza z kolei ogłosić przetarg na wyłonienie wykonawcy inwestycji, realizowanej metodą „zaprojektuj i wybuduj”. Rozstrzygnięcie przetargu i podpisanie umowy z firmą, którą zajmie się całą realizacją inwestycji, lubelski oddział GDDKiA zaplanował na trzeci kwartał 2021 r. Opracowanie dokumentacji projektowej ma potrwać 10 miesięcy od momentu związania się umową z wykonawcą. Kolejne siedem miesięcy to czas na uzyskanie od wojewody lubelskiego niezbędnego zezwolenia na rozpoczęcie robót drogowych. Dyrekcja szacuje, że taki dokument wojewoda wyda do końca 2022 roku. W marcu 2023 r. mają ruszyć pierwsze prace budowlane, które potrwają do kwietnia 2025 roku. Jak zapowiada GDDKiA, w drugim kwartale 2025 r. powinniśmy pojechać północną obwodnicą Chełma. Co najważniejsze, na jej realizację są zarezerwowane pieniądze. Dziś szacuje się, że inwestycja pochłonie około 700 mln zł.

Około 18-kilometrowy odcinek obwodnicy jest częścią planowanej drogi ekspresowej S12 Piaski – Dorohusk. Jej lokalizacja została zatwierdzona w grudniu 2015 roku, poprzez wydanie decyzji środowiskowej i nie ma już żadnej możliwości zmiany przebiegu trasy. Obwodnica swój początek będzie miała między Tytusinem a Stołpiem, po ich południowej stronie. Zaplanowane zostały cztery węzły, którymi będzie można zjechać z trasy w kierunku Chełma, bądź podmiejskich miejscowości. Pierwszy, Chełm Zachód, znajdzie się tuż przed Janowem, zanim dojedziemy do zakrętu na obecnej „Dwunastce”. Drugi, Chełm Północ, będzie miał miejsce w Horodyszczu Kolonia i z niego kierowcy zjadą na drogę wojewódzką nr 812 prowadzącą do Chełma (rondo im. R. Dmowskiego) i Włodawy. Trzeci węzeł Chełm Okszów zaplanowano przy drodze powiatowej z Chełma tuż przed wjazdem do Okszowa. Ostatni, czwarty Chełm – Wschód znajdzie się nieopodal dzisiejszej „Dwunastki” i przetnie drogę powiatową w kierunku Srebrzyszcza.

Przy obwodnicy powstaną dwa miejsca odpoczynku dla podróżnych, tzw. MOP, po jednym w każdym kierunku. Zaplanowano je między Tytusinem a węzłem Chełm Zachód. Przewidziane jest również miejsce na hotel. Na całym odcinku zostaną wybudowane dwa mosty, pierwszy nad rzeką Garka, drugi z kolei nad Uherką, a także wiadukty, m.in. na węzłach oraz nad linią kolejową nr 81 w kierunku Włodawy. Większość obecnych dróg powiatowych i gminnych, przez które będzie przebiegać obwodnica, zachowa swoją ciągłość. Przy obwodnicy powstaną także zbiorniki retencyjne, które mają zbierać „deszczówkę” z drogi, i dalej odprowadzać wodę do pobliskich rowów melioracyjnych lub rzek. W miejscach, gdzie nastąpi przekroczenie hałasu, głównie przy zabudowach, są zaplanowane ekrany akustyczne o wysokości od 4 do nawet 6 metrów. Na całej trasie nie brakuje również przejść dla dzikich zwierząt.

Podczas konsultacji przedstawiciele GDDKiA oraz spółki „Mosty” Katowice dali mieszkańcom możliwość składania pisemnych wniosków dotyczących obsługi komunikacyjnej ich działek, tak, aby do każdej z nich po zakończonej inwestycji był zachowany dojazd. Te szczegółowe rozwiązania projektowe zostaną opracowane na etapie tworzenia koncepcji przestrzennej. Mieszkańcy na składanie wniosków mają czas do 7 lutego br. Wszystkie powinny być adresowane do lubelskiego oddziału GDDKiA. Dyrekcja odpowiedzi na nie udzieli w ciągu 30-60 dni.

Obwodnica, choć jest bardzo potrzebna i oczekiwana przez kierowców od lat, wywołuje jednak wiele niepokoju, zwłaszcza wśród właścicieli nieruchomości, po których przebiega trasa. Wszyscy oni jedną decyzją wydaną przez wojewodą lubelskiego, z nadanym rygorem natychmiastowej wykonalności, zgodnie z prawem, zostaną wywłaszczeni. Oznacza to, że po jej uprawomocnieniu skarb państwa stanie się właścicielem przeznaczonych pod drogę działek. Jak tłumaczył Michał Stępniak z lubelskiej GDDKiA, wartość poszczególnych nieruchomości zostanie oszacowana przez rzeczoznawców, których wyznaczy wojewoda. Stanie się to po wydaniu decyzji o zezwoleniu na realizację robót drogowych, czyli dopiero na początku 2023 r. Dyrekcja w ciągu 14 dni od daty zatwierdzenia przez wojewodę wyceny wypłaci dotychczasowym właścicielom działek odszkodowanie. Przedstawiciel GDDKiA zapowiedział również, że przepisy w tym przypadku nie pozwalają na prowadzenie negocjacji związanych z wartością oszacowanych gruntów. Uspokoił natomiast mieszkańców, że wysokości odszkodowań nie odbiegają od cen rynkowych nieruchomości, a nawet są nieco wyższe. W dodatku wszyscy ci, co zdecydują się przekazać grunty do skarbu państwa w ciągu 30 dni od wydania decyzji wojewody, ale przed jej uprawomocnieniem, mogą liczyć na bonus w wysokości

5 proc. wartości nieruchomości. Jak stwierdził M. Stępniak, dzięki temu Dyrekcja może szybciej przekazać plac budowy wykonawcy. Osoby, które stracą domy, dostaną dodatkowo po 10 tys. zł na wyprowadzkę.

Mieszkańcy mieli też sporo pytań. Obecny na spotkaniu w Stołpiu wiceprzewodniczący rady gminy Chełm Andrzej Oleksiejuk, chciał wiedzieć, czy wszystkie drogi dojazdowe do działek, a zwłaszcza do gruntów rolnych, będą utwardzone, czy też pozostaną gruntowe. Z odpowiedzi przedstawiciela „Mostów” Katowice wynika, że są przewidywane drogi z nawierzchnią asfaltową i z kruszywa, ale dokładne rozwiązanie będą znane na kolejnych etapach projektowania.

Inny z mieszkańców zapytał, co mają zrobić właściciele nieruchomości, gdy Dyrekcja „zabierze” im część działek pod drogę, a resztę zostawi i nie będą one nadawały się do zagospodarowania. W takiej sytuacji na pewno znajdzie się jedna z rodzin z Horodyszcza. – Zabieracie nam zabudowania gospodarcze, a więc oborę, stodołę, nawet miejsce, gdzie mamy szambo, a pozostawiacie jedynie sam dom? Co mamy robić w takim przypadku? – pytała jedna z uczestniczek.

Michał Stępniak wyjaśnił, że każda taka sytuacja będzie rozpatrywana indywidualnie. – Jeśli działka nie będzie nadawała się do dalszego wykorzystania, zapłacimy odszkodowanie za całość – zapewnił.

Ludzie pytali również, czy uzyskają zwrot poniesionych nakładów na remonty swoich nieruchomości. Michał Stępniak zapewnił, że rzeczoznawcy wycenią budynki zgodnie ze stanem na dzień szacowania ich wartości. – Jeśli będą to rudery, zaniedbane domy, wypłacimy niższe odszkodowania. Z kolei w przypadku, gdy domy są doinwestowane, docieplone, jest nowa elewacja, nowe zadaszenie, wykonany generalny remont, rzeczoznawca to wszystko ma obowiązek wziąć pod uwagę. Szacowanie posesji, budynków będzie odbywało się w obecności ich dotychczasowego właściciela. Zostanie spisany protokół, każda ze stron dostanie po jednym egzemplarzu, po to, by później nikt nie zarzucał rzeczoznawcy, że wpisał dwa drzewa, a w rzeczywistości były trzy. Jedynie przy szacowaniu gruntów rolnych nie będzie wymagana obecność ich właścicieli. Rzeczoznawcy sami pójdą w teren, posługując się mapami geodezyjnymi – mówił.

Węzeł Chełm – Okszów

Przedstawiciel Dyrekcji apelował do mieszkańców, by funkcjonowali tak, jakby obwodnica miała nie powstać. – Zasiejcie zboże, dbajcie o uprawy, bo jeśli zaniedbacie swoje pola, wysokość odszkodowania będzie o wiele niższa. Ceny, jakie płacimy za hektar gruntów rolnych, są wyższe od rynkowych i dochodzą nawet do 60 tys. zł – stwierdził Michał Stępniak. – Macie również sporo czasu na to, by zrobić porządek w dokumentacji – zwrócił się do mieszkańców. – Sprawdźcie, czy każda nieruchomość ma księgę wieczystą, czy wszelkie sprawy spadkowe są uregulowane. Jeśli nie, to teraz jest na to czas. Koniecznie należy uaktualnić swój adres w ewidencji gruntów i budynków, która znajduje się w starostwie powiatowym. Gdy będzie niewłaściwy, nie otrzymacie od nas korespondencji. Posługujemy się wyłącznie danymi z tej ewidencji. Jeśli ktoś w ostatnim czasie dostał pozwolenie na budowę na działce przeznaczonej pod obwodnicę, odradzamy realizację inwestycji – dodał M. Stępniak.

Inny z mieszkańców domagał się, by zaprojektować jeszcze jeden wiadukt, który zapewni ciągłość drogi gminnej w miejscowości Horodyszcze Wieś. – Nie ma go w opracowaniu koncepcyjnym – mówił. Według obecnych planów obwodnica podzieli wieś na dwie części, a żeby sąsiad z jednego końca wsi mógł odwiedzić sąsiada z drugiego końca, będzie musiał drogami lokalnymi dojechać do węzła Chełm Północ i skierować się z powrotem w kierunku wsi Horodyszcze. Okazuje się, że na tym etapie jakakolwiek zmiana może być już niemożliwa, choć przedstawiciele Dyrekcji zasugerowali skierowanie do nich wniosku w tej sprawie.

Na zebraniu w Okszowie najwięcej pytań dotyczyło lokalizacji węzła Chełm – Okszów. Mieszkańcy stwierdzili, że jest on za blisko miasta i samochody, które będą zjeżdżać z obwodnicy, zakorkują ul. Okszowską, a tym samym wyjazd z Okszowa w kierunku miasta. – Przy rondzie ZWiN nieopodal wiaduktu w mieście, w planach jest droga jako ul. Bieławin, o dwóch pasach ruchu w każdym kierunku, która miała być połączona ze zjazdem z obwodnicy północnej. Takie były plany kilkanaście lat temu, zresztą na jednym ze spotkań w sprawie ekspresówki o tym mówiono. I to byłby najbardziej optymalny wariant. Samochody zjeżdżałyby z obwodnicy od razu w kierunku centrum miasta. Żeby poszerzyć ul. Okszowską i dołożyć jeszcze po jednym pasie ruchu w każdym kierunku, miasto musiałoby wykupić mnóstwo działek, a na to nie ma pieniędzy. Dlatego też będą korki i nas mieszkańców Okszowa czekają spore utrudnienia – argumentował jeden z nich.

Przedstawiciel spółki „Mosty” Katowice przypomniał, że lokalizacja węzłów została zatwierdzona w decyzji środowiskowej, wydanej w grudniu 2015 r. i nie można jej zmienić. – To w takim razie po co tutaj spotkaliśmy się, skoro wszystko jest już ustalone?! – pytał oburzony mieszkaniec Okszowa i w zasadzie spotkanie po nieco ponad 45 minutach dobiegło końca.

Wizualizację przebiegu północnej obwodnicy Chełma, w formacie wideo, można zobaczyć w Internecie na popularnym kanale youtube. Do wyszukiwarki wystarczy wpisać „S12 obwodnica Chełma”. (s)