Poseł pyta o świdnicki dworzec

– Kiedy ruszy remont dworca kolejowego w Świdniku? – pyta ministra infrastruktury lubelski poseł Michał Krawczyk. Prawie dwa miesiące temu, przed drugą turą wyborów prezydenckich, zapowiadano, że prace te rozpoczną się „w ciągu kilku dni”, ale do ubiegłego tygodnia na dworcu wciąż nic się nie działo.


Na przebudowę dworca PKP Świdnik-Miasto mieszkańcy czekają już od kilku lat. Nasi Czytelnicy nie raz skarżyli się, że nie można tu kupić biletów, skorzystać z poczekalni, ani toalety. W tym roku ma się to w końcu zmienić.

8 lipca, na kilka dni przed drugą turą wyborów prezydenckich, na dworcu w Świdniku odbyła się konferencja prasowa, podczas której zapowiadano, że lada dzień pojawią się tu ekipy budowlane (podobnie jak na innych dworcach, m.in. w Kraśniku, przewidzianych do przebudowy w ramach ogłoszonego w 2018 roku Programu Inwestycji Dworcowych – przyp. aut.).

Udział w niej wzięli przedstawiciele Kolei, Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie, a także wiceminister aktywów państwowych Artur Soboń. Niestety od tamtej pory prace w Świdniku nie ruszyły. O to dlaczego, pyta w interpelacji skierowanej do Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury, lubelski poseł Michał Krawczyk (PO).

„8 lipca br. podczas kampanii wyborczej wiceminister Aktywów Państwowych i jednocześnie poseł okręgu lubelskiego Pan Artur Soboń zapowiadał rozpoczęcie modernizacji dwóch dworców kolejowych na terenie woj. lubelskiego: w Kraśniku i Świdniku. O ile w Kraśniku faktycznie rozpoczęły się prace remontowe, o tyle w Świdniku skończyło się jedynie na deklaracjach. Zgodnie z obietnicami remont miał zacząć się „w ciągu kilku dni” jednak do dnia dzisiejszego na teren dworca nie weszły ekipy remontowe.

W miejscu, w którym padły zapowiedzi inwestycji wisi jedynie baner z wizualizacją przyszłego budynku. Nie zaczęły się nawet prace rozbiórkowe, chociaż kolej ma już komplet wymaganych pozwoleń. Wniosek o pozwolenie na budowę dworca modułowego z infrastrukturą towarzyszącą został złożony do Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego 4 maja 2020 r. Pozwolenie zostało wydane w czerwcu br.” – pisze w swej interpelacji Krawczyk.

Poseł wskazuje również, że umowa między Polskimi Kolejami Państwowymi a konsorcjum spółek Helifactor i MERX, które są wykonawcą modernizacji dworców, została zawarta 24 stycznia zeszłego roku. Od tej daty zaczął biec 70-tygodniowy termin, w którym wykonawcy mieli zaprojektować i wybudować nowe dworce. 70 tygodni minęło pod koniec maja, ale w tym czasie w Świdniku i Kraśniku nie zaczęła się ani budowa, ani nawet rozbiórka starych budynków.

W swej interpelacji poseł pyta ministra m.in. o to, kiedy faktycznie rozpocznie się remont dworca w Świdniku i kiedy planowany jest jego odbiór, a także dlaczego, mimo wydanych dużo wcześniej zgód, zwleka się z decyzją o rozpoczęciu prac. Krawczyk pyta również o to, dlaczego w Kraśniku prace już się rozpoczęły, a w Świdniku nie, skoro oba dworce są objęte tą samą umową.

Kiedy 8 lipca zapowiadano przebudowę dworca w Świdniku wysłaliśmy do PKP pytania, kiedy przewidywany jest dokładny termin rozpoczęcia prac. Na odpowiedź czekaliśmy przeszło miesiąc. Biuro Prasowe informowało w niej, że planowane rozpoczęcie prac w Świdniku to trzeci kwartał br. Z kolei zakończenie inwestycji planowane jest na pierwszy kwartał przyszłego roku.

(w)