Poselskie ławy korzystniejsze niż gabinet

Anna Dąbrowska-Banaszek, chełmska lekarz internista jednak zdecydowała się zostać zawodowym posłem do sejmu. Jeszcze przed kampanią rozważała, aby nie rezygnować z pracy w chełmskim szpitalu. Ale może w stolicy pojawią się przed nią nowe, zawodowe możliwości? Wcale by nas to nie zdziwiło, bo minister zdrowia to bardzo dobry znajomy prezydenta Chełma – syna pani poseł.

Już w kampanii wyborczej Anny Dąbrowskiej-Banaszek widać było jej dobre relacje z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim. To w jego imieniu ówczesna kandydatka na posła przekazała chełmskiemu szpitalowi 4,5 mln zł. Przed wyborami Dąbrowska-Banaszek, która z wykształcenia jest lekarzem, zapowiadała, że nie chce być posłem zawodowym i jeśli obejmie mandat, nie będzie pobierała wynagrodzenia.

Jednak zdanie zmieniła. Właśnie rozstała się z chełmskim szpitalem, w którym pracowała na oddziale wewnętrznym i poradni alergologicznej. Zapewne trudno pogodzić obowiązki poselskie w Warszawie z przyjmowaniem pacjentów.

Ale niektórzy podejrzewają, że przed panią doktor mogą pojawić się nowe, zawodowe możliwości w Warszawie. Tym bardziej, że tekę ministra zdrowia w nowym rządzie ma nadal sprawować Łukasz Szumowski, prywatnie dobry znajomy prezydenta Chełma i syna pani poseł – Jakuba Banaszka… (bf)