Powolne dochodzenie

Postępowanie dotyczące zdarzenia z udziałem byłego naczelnika wydziału kryminalnego krasnostawskiej policji i byłego wicewójta gminy Krasnystaw Andrzeja Bąka wciąż jest w toku. Nikomu nie przedstawiono żadnych zarzutów.

Sprawa dotyczy zdarzenia, do którego doszło 2 czerwca w Małochwieju Małym. Według relacji 28-letniego rowerzysty został on potrącony przez kierującego volkswagenem, którym miał być Andrzej Bąk – były naczelnik wydziału kryminalnego krasnostawskiej policji i były wicewójt gminy Krasnystaw. Cyklista doznał złamania ręki i trafił do szpitala. Twierdził również, że kierowca odjechał z miejsca zdarzenia, nie udzielając mu pomocy.

Wersję o nieudzieleniu pomocy rannemu cykliście potwierdził dziennikarzowi „Gazety Wyborczej” naoczny świadek zdarzenia, który wezwał służby ratunkowe. Karetka zabrała rowerzystę do szpitala, a policjanci podjęli czynności, ale policja oficjalnie nie poinformowała o zdarzeniu. Nasza redakcja, podobnie jak „Gazeta Wyborcza”, dowiedziała się o nim z maila przysłanego przez anonimowego nadawcę.

Andrzej Bąk od początku zaprzecza wersji rowerzysty i jego oskarżeniom. Utrzymuje, że nie doszło do potrącenia, a rowerzysta przewrócił się sam. Przyznaje jedynie, że odjechał z miejsca zdarzenia po krótkiej rozmowie z poszkodowanym, który miał zachowywać się wobec niego agresywnie, a on nie chciał eskalować awantury.

Według byłego wicewójta to rowerzysta miał wcześniej wyjechać mu na tzw. czołówkę. Na szczęście wówczas do zderzenia nie doszło. Zachowanie 28-latka miało tak zdenerwować Bąka, że postanowił zawrócić i zwrócić mu uwagę. To właśnie wtedy, gdy dojeżdżał do cyklisty, ten miał się wywrócić, ale – jak twierdzi były policjant – bez kontaktu z samochodem.

Ze względu na konieczność zachowania bezstronności krasnostawska policja wyłączyła się z prowadzenia sprawy. Zebrane materiały zostały przekazane do Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. Wcześniej funkcjonariusze zabezpieczyli m.in. nagrania z wideorejestratora samochodu oraz monitoringu pobliskiej posesji. Mimo że od zdarzenia minął już miesiąc, są zabezpieczone nagrania i są świadkowie, śledczy wciąż nie ustalili okoliczności i rzeczywistego przebiegu zdarzenia.

– Postępowanie w tej sprawie jest nadal prowadzone – powiedział nam w piątek, 3 lipca, prokurator Jakub Litwińczuk, pełniący obowiązki szefa Prokuratury Rejonowej w Krasnymstawie. – Nikomu nie przedstawiono żadnych zarzutów – dodaje. (kg)

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.

Bądź na bieżąco!

Herb gmina Krasnystaw
Wiadomości lokalne

gmina Krasnystaw

Wszystkie artykuły z: gmina Krasnystaw
Najnowsze Wydanie
2026-08-31 Nowy Tydzień tygodnik lokalny
5,00 Kup Gazetę