Pozostał niedosyt…

BUG HANNA – ORLĘTA ŁUKÓW 0:0


BUG: Perdun – Naumiuk (65 Leśniak), Semianczuk, Żakowski, Masztaleruk, Fornal, Giś, Janchuk, A. Jaworski (70 Sawicki), Wiraszka, Dąbrowski.

Ostatni w tabeli Bug Hanna podejmował przedostatnią drużynę Orląt Łuków. Mecz przebiegał pod dyktando gospodarzy, którzy byli jednak bardzo nieskuteczni. – Zagraliśmy dobre spotkanie, ale nie możemy być do końca zadowoleni. Stworzyliśmy sobie bardzo dużo dogodnych sytuacji strzeleckich, myślę, że więcej, niż w kilku ostatnich meczach razem wziętych, ale byliśmy bardzo nieskuteczni – podkreślał po ostatnim gwizdku sędziego Hubert Kowalik, który wraz z Wojciechem Więcaszkiem prowadzi zespół Bugu.

– Do pola karnego wszystko szło dobrze, piłka wędrowała od nogi do nogi, jak po sznurku, ale w szesnastce zabrakło dobrej decyzji, albo ostatniego dokładnego podania, albo skutecznego strzału. W kilku sytuacjach z dobrej strony pokazał się bramkarz Orląt. Kibice oglądali festiwal nieskuteczności w naszym wykonaniu. Szkoda, że nie udało się nam żadnej okazji zamienić na gola – twierdzi H. Kowalik.

Mecz dla Bugu zakończył się bezbramkowym remisem, co oznacza, że drużyna z Hanny wywalczyła czwarty punkt w rozgrywkach. – Mimo to nie jesteśmy jednak z tego zadowoleni. Dziś powinniśmy sięgnąć po trzy punkty, bo z przebiegu gry zasłużyliśmy na wygraną. Z drugiej jednak strony każdy zdobyty punkt należy szanować. W naszej sytuacji ma on znaczenie – dodaje H. Kowalik.

W następnym meczu drużynę Bugu czeka o wiele trudniejsze zadanie. Jej rywalem będzie Huragan Międzyrzec Podlaski, a spotkanie odbędzie się w sobotę 5 listopada o godz. 13.00 na boisku przeciwnika. (s)