Premierze, ratuj!

157 osób podpisało się pod petycją wysłaną w ubiegłym tygodniu do premiera Mateusza Morawieckiego przez mieszkańców wsi Zażółkiew i Rońsko. – Od wielu lat odbijamy się od wielu drzwi, prosząc o remont drogi, która przebiega przez nasze miejscowości – czytamy w liście.

– W imieniu mieszkańców wsi Zażółkiew i Rońsko zwracam się do pana o pomoc – rozpoczyna się list podpisany przez Jerzego Domańskiego, sołtysa wsi Zażółkiew, adresowany do Mateusza Morawieckiego. – Od wielu lat odbijamy się od wielu drzwi prosząc o remont drogi, która przebiega przez nasze miejscowości. Naszym nieszczęściem jest to, że droga nr 842, przy której mieszkamy, jest drogą wojewódzką, gdyby była powiatową lub gminną na pewno byłaby już w innym stanie.

Jest drogą o ogromnym natężeniu ruchu, ponieważ jest to najkrótsza droga prowadząca ze Śląska do przejścia granicznego w Doruhusku. Dziennie tą drogą przejeżdża kilkaset samochodów ciężarowych – pisze sołtys. Domański podkreśla, że droga ta ostatni remont przeszła ponad 30 lat temu.

– Jest to również droga, na której w powiecie krasnostawskim, pomijając drogę krajową nr 17, dochodzi do największej ilości wypadków. Niestety tą drogą do pracy nie dojeżdża wojewoda, marszałek, starosta czy wójt i ciągle słyszymy to co Pan słusznie powiedział podsumowując ubiegły rok „nie da się, nie ma pieniędzy, nie w naszej kompetencji” – dodaje.

Z listu premier Morawiecki dowiaduje się, że dwa lata temu zdesperowani mieszkańcy Zażółkwi i Rońska założyli komitet w sprawie remontu drogi i zaczęli działać. Oflagowali wieś, ściągnęli prasę, telewizję. W ubiegłym roku zaczęła się przebudowa zaplanowana na dwa etapy. – Pierwsza cześć inwestycji została zrealizowana.

Serce rośnie, gdy patrzy się na to, co było niemożliwe: jak dzieci bezpiecznie idą chodnikiem do szkoły. I na tym nasze szczęście się kończy, ubiegły rok był rokiem wyborczym. Zaufaliśmy władzy. Zaufaliśmy, że dane nam słowo zostanie dotrzymane, okazuje się jednak inaczej. W budżecie województwa lubelskiego na 2019 r. nie przewidziano środków na dokończenie inwestycji i dalej jesteśmy w punkcie wyjścia – pisze sołtys Zażółkwi.

Domański apeluje, do Morawieckiego. – Panie Premierze, mówił Pan, że na drogi lokalne przeznaczone zostanie wielokrotnie więcej niż za waszych poprzedników, że pieniądze będą choćby z uszczelnienia VAT. Naprawdę widzimy jak się uszczelnia, mówił Pan o tym, że kluczowe jest aby Polska się równomiernie rozwijała.

Dlaczego o nas, na tej ścianie wschodniej znowu się zapomina? Dlaczego nie dotrzymuje się danego słowa? (…). Jesteśmy lekceważeni, niezauważani i dalej słyszymy, że się nie da i nie ma pieniędzy. Budżet województwa lubelskiego to ponad miliard złotych, budżet powiatu krasnostawskiego to sto milionów złotych, budżet gminy to czterdzieści milionów złotych. Droga nr 842 jest drogą wojewódzką, a tymczasem to gmina ma pokryć trzydzieści procent kosztów remontu, której to kwoty jak twierdzi nie ma.

Wojewoda lubelski chwali się, że województwo lubelskie z rządowego Funduszu Dróg Samorządowych otrzyma 426 milionów złotych na drogi powiatowe i gminne, a dla nas dalej nie ma pieniędzy. Zmieniła się władza w sejmiku województwa, zmieniła się władza w powiecie, miało być lepiej, po ludzku, a tymczasem dla nas zostało tak samo. Nasza miejscowość Zażółkiew zaczyna się na ostatnią literę alfabetu i tak się czujemy ostatni i zapomniani – pisze sołtys Domański. List został wysłany do premiera Morawieckiego 26 lutego. (kg)