Problemu z opiekunem dzieci nie ma

Gmina określa zakres obowiązków osoby wyznaczonej do opieki nad dziećmi w autobusie – tak mówi prawo. Ale w Starym Brusie takiej osoby nie ma, bo nie musi. Nie wszystkim to się podoba. – To jest co najmniej skandal, że nasze dzieci szkolne czy przedszkolne przewozi się bez opiekuna – mówi zaniepokojona mama 6-letniej Rozalii.

Zgodnie z przepisami dzieciom, które mieszkają w odległości przekraczającej 3 km od przedszkola lub szkoły (w przypadku uczniów klas I-IV szkół podstawowych oraz 4 km w przypadku uczniów klas V-VIII) gmina jest obowiązana zorganizować bezpłatny transport i zapewnić opiekę w czasie przewozu. Zapewnić ją powinien opiekun zatrudniony przez gminę. Nie musi to być nauczyciel ani inna osoba pracująca w szkole.

Inaczej się ma jednak sprawa, kiedy przewozu nie organizuje gmina, ale gdy dzieci dowozi się zwykłą komunikacją.

– U nas w gminie dzieci dowozi komunikacja publiczna – mówi Paweł Kołtun, wójt gminy Stary Brus. – Jest to na podobnej zasadzie, jak ma to miejsce w dużych miastach w przypadku komunikacji zbiorowej. Po prostu do takiego busa może wsiąść każdy, kupując u kierowcy bilet. Nie mamy bowiem specjalnego pojazdu, który by przewoził nasze dzieci. Po prostu nas na to nie stać. Tym samym nie musimy zatrudniać specjalnego opiekuna.

Jak jednak zapewnia wójt, dzieci są w pełni bezpieczne, a kierowca specjalnie uczulony na potrzeby małych mieszkańców. Zdaniem P. Kołtuna, do tej pory gmina nie miała skarg, poza jedną, dotyczących dowozu dzieci lub zagrożenia ich bezpieczeństwa. (pk)