Przesunięcia nie będzie

Rezerwat przyrody „Magazyn”

Coraz większe braki wody doprowadziły do tego, że główny pomost Jeziora Białego na pół stoi w powietrzu, a kąpielisko wypłyciło się do ledwie metra głębokości. Były plany, by konstrukcję przesunąć w głąb jeziora, ale niepewna sytuacja i brak ministerialnych wytycznych sprawiły, że przed sezonem do operacji zapewne nie dojdzie.

Susza trwa nieprzerwanie od pięciu lat. Wody w rzekach i jeziorach Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego z roku na rok jest coraz mniej. W ubiegłym roku całkowicie wyschło bagno w rezerwacie przyrody „Magazyn”.

Cofa się linia brzegowa jezior: Świętego i Białego. Sytuacja staje się dramatyczna, a najgorsze jest to, że prognozy nie są optymistyczne. Poziom lustra wody w Okunince obniżył się o kilkadziesiąt centymetrów, więc wszystkie pomosty stoją na pół w powietrzu. Dotyczy to też największego z nich, tzw. podkowy, który wyznacza główne kąpielisko. W ubiegłym roku w najgłębszym miejscu woda sięgała tam ledwie do pasa dorosłego mężcyzny.

Dziś już mniej. W związku z tym władze gminy Włodawa postanowiły przesunąć pomost w głąb jeziora i tym samym powiększyć i pogłębić kapielisko. Operacja miała się zacząć na przełomie maja i czerwca, ale dziś wszystko wskazuje na to, że pewnie do niej nie dojdzie. – Powodów jest kilka – mówi Marta Wawryszuk, sekretarz gminy. – Okazało się, że pierwsze wyliczenia co do kosztów przesunięcia były bardzo zaniżone, a w obecnej sytuacji musimy liczyć każdy grosz przed jego wydaniem. Po drugie, wciąż nie ma wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego co do przepisów dotyczących organizacji kąpielisk i tak naprawdę nie wiadomo, czy, a jeśli tak, to w jakiej formie będą one funkcjonowały.

Przez to nie możemy również zorganizować przetargu na zapewnienie bezpieczeństwa na kąpieliskach – dodaje Wawryszuk. Wszystko wskazuje więc na to, że do braku wody w Jeziorze Białym letnicy będą musieli się przyzwyczaić. Podobnie jak do coraz mniejszego sąsiedniego Jeziora Świętego czy Glinek. Te dwa akweny wprawdzie nie mają tak wielkiego znaczenia turystycznego, ale są bardzo ważne dla całego ekosystemu. By zatrzymać odpływ wody, coraz głośniej mówi się o budowie niewielkich zapór czy śluz na rzekach Włodawka i Tarasienka, ale na chwilę obecną są to jedynie niesprecyzowane dywagacje. (bm)

Jezioro Święte