Przewrócił się na poboczu

Tir wjechał w koleinę a błoto i woda ochlapała jadącego obok kierowcę skutera. Oszołomiony chełmianin odruchowo zjechał na pobocze i się przewrócił. – Na chwilę mnie po prostu oślepiło, mogłem zostać rozjechany, ile jeszcze będziemy jeździć po tej dziurawej szosie? – pyta nasz Czytelnik.

– We wtorek jechałem skuterem ulicą Wschodnią – opowiada nasz Czytelnik. – Było właśnie po deszczu. Szosa była bardzo śliska, a wszystkie te koleiny, którymi usiana jest droga krajowa, wypełnione były wodą deszczową. Nagle, jadący obok mnie tir wjechał w jedną z tych wyrw. Błoto i woda mnie ochlapała i to tak mocno, że dosłownie mnie tym oślepiło. Przez chwilę zupełnie nic nie widziałem. Odruchowo skręciłem na pobocze i tam się przewróciłem. Straszna sytuacja. Byłem oszołomiony. Mało brakowało, a po prostu wylądowałbym pod kołami jakiegoś auta. Jestem rozgoryczony. Przecież urzędnicy w pierwszej kolejności powinni zająć się łataniem dróg, chodników, bo tu chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców. Wszystko inne należy robić w dalszej kolejności.

Drogowcy zapewniają, że zdają sobie sprawę z problemu. Od dłuższego czasu trwają przygotowania do przebudowy krajowej „dwunastki” w granicach miasta. Wiele wskazuje na to, że rozpoczęcie prac byłoby możliwe jeszcze jesienią tego roku, ale drogowcy nie chcą deklarować konkretnych dat. Wykonawcą jest firma „Budimex” z Warszawy.

– 21 maja Budimex złożył w ministerstwie wniosek o odstępstwa, czyli o akceptację zaproponowanych rozwiązań – informuje Krzysztof Tomasik, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Chełmie. – Czekamy na decyzje ministerstwa. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem złożymy wniosek o pozwolenie na budowę do wojewody lubelskiego. Na wydanie pozwolenia wojewoda ma trzy miesiące. Rozpoczęcie prac na krajówce jest możliwe jesienią tego roku, ale dokładnych terminów na chwilę obecna nie możemy podać. Zgodnie z przedłożonym harmonogramem przez Budimex w pierwszej kolejności przebudowywane będą najgorsze odcinki. (mo)