Pustki na spotkaniu z prezydentem

Zaledwie ok. 70 osób uczestniczyło w spotkaniu z prezydentem miasta Jakubem Banaszkiem, które zorganizowano w Chełmskim Domu Kultury. I większość z nich stanowili urzędnicy i pracownicy miejskich spółek.

Już od 16 listopada w mediach społecznościowych urzędu miasta Chełm oraz Jakuba Banaszka krążyła informacja o zaplanowanym na 23 listopada spotkaniu mieszkańców z prezydentem, a także z przewodniczącym rady miasta Longinem Bożeńskim. Zainteresowanie wydawało się spore. Użytkownicy facebooka wieść udostępniali na swoich profilach, „lajkowali” co nie miara. Wydawało się, że Chełmski Dom Kultury, który może pomieścić ponad 500 osób, wypełni się po brzegi. Tymczasem na spotkanie, które rozpoczęło się o 18.30, przybyła garstka ludzi. Nasz reporter doliczył się ok. 70, z czego przynajmniej połowę stanowili pracownicy urzędu miasta i miejskich spółek. Po raz kolejny okazało się, że świat wirtualny nie przekłada się na realny.

Spotkanie z prezydentem rozpoczął niepotrzebny i nużący monolog przewodniczącego Bożeńskiego o historii i idei samorządności. Potem głos zabrał Jakub Banaszek. Prezydent przekonywał, że podczas jego kadencji, trwającej już 4 lata, w Chełmie udało się zrobić dużo dobrego. Po pierwsze o kilka milionów zmniejszyło się zadłużenie miasta, z 12 procent do 8,7 proc. spadło bezrobocie, lepsze niż przed 2018 r. są wyniki chełmskich spółek (poza Miejskim Przedsiębiorstwem Energetyki Cieplnej). A wszystko to, co wielokrotnie podkreślał, przy jednoczesnych sporych nakładach na inwestycje, uruchomieniu bezpłatnej komunikacji i niepodnoszeniu podatków oraz opłat lokalnych (tzw. opłata śmieciowa jest w Chełmie jedną z najniższych w Polsce).

Podczas spotkania mieszkańcy mogli zadawać prezydentowi pytania. – Dotyczyły m.in. sytuacji Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej oraz dystrybucji węgla, która niebawem się rozpocznie – informuje Damian Zieliński z urzędu miasta Chełm. Niektórzy pytali o dziurawie ulice, inni o pozatykane trawą i liśćmi studzienki kanalizacyjne. Banaszek tłumaczył, że zdaje sobie sprawę, jak wiele dróg w mieście wymaga naprawy czy wręcz przebudowy, ale miasto nie ma tyle pieniędzy, by wszystko zrobić na raz. Poinformował też, że w budżecie na przyszły rok ujęta została dużo większa kwota na ten cel niż miało to miejsce w roku bieżącym. – Pytania dotyczyły także kwestii mieszkań, ich niewystarczającej ilości na terenie Chełma. Prezydent wraz z przewodniczącym wskazali, że obecnie miejska spółka CHTBS buduje dwa bloki z łącznie 125 mieszkaniami – dodaje Zieliński.

Jeden z mieszkańców wskazał, że dodatkowe pieniądze do budżetu można pozyskać poprzez wprowadzenie stref płatnego parkowania, zwłaszcza w centrum Chełma. W odpowiedzi prezydent podkreślił, że na razie nie ma takich planów. Niewykluczone jednak, że kiedyś będzie trzeba do nich wrócić. Zastrzegł jednak, że dobrym rozwiązaniem byłaby możliwość, by mieszkańcy Chełma mogli za darmo parkować np. przez godzinę, by zrobić zakupy czy załatwić sprawę „na mieście”. (kg)